Blatter mówi o ustawionych losowaniach

Blatter przyznaje, że były „ciepłe kulki”. Perez jednak smarował?

Ten temat budził wśród kibiców emocje już od kilku lat. „Real zawsze trafia na łatwych rywali, a Barcelona mierzy się z najtrudniejszymi” – niósł się lament po Internecie. „Perez posmarował! Perefalona!” – krzyczeli hejterzy. „Szanuj Japę” – niósł się głos z drugiej strony – „wszystko jest legalne, a Wolfsburg wcale nie jest słabszy od PSG!”, tłumaczyli. Dzisiaj jednak nowe światło na sprawę postanowiła rzucić największa szuja świata piłki Nożnej – Sepp Blatter.

Oczywiście, że można zmanipulować losowanie. Wystarczy schłodzić lub podgrzać kulki. Technicznie to jak najbardziej możliwe. Przed losowaniem wkładasz piłeczki do zamrażarki. Niektóre są ciepłe, inne zimne, dzięki czemu wiesz, co wybierasz. W FIFA nie dochodziło do takich rzeczy, ale byłem świadkiem różnych losowań na poziomie europejskim, gdzie to miało miejsce. Ale nigdy w FIFA. Oczywiście to się mogło zdarzyć, ale nie za moich czasów. (…) Były prezydent UEFA Artemio Franchi korzystał z tej metody przy losowaniach rozgrywek klubowych.

Tego typu wypowiedź musiało zrodzić nowe spekulacje. Znów jedni krzyczą, że Perez na pewno smarował i trzeba anulować Realowi dwie ostatnie La Decimy (:D), a drudzy, żeby lepiej zamknąć mordę, bo w Barcelonie są sami aktorzy… czy jakoś tak. Opcje są dwie.

1. Perez smarował, a losujący macali kulki niczym Joachim Loew w poszukiwaniu tej, która śmierdzi najbardziej jest najcieplejsza.
2. Nikt nie smarował, a UEFA ustawiała losowania w taki sposób, żeby na tym jak najwięcej zarobić (bukmacherka, oglądalność itp.).
3. Nikt nic nie ustawiał, tylko Blatter postanowił narobić smrodu wokół nowych władz.

Która opcja jest prawdziwa? Wiem, ale Wam nie powiem – myślcie sobie co chcecie. 😛