Kante

Dlaczego Kante musiał znaleźć się w jedenastce roku FIFA?

Jak co roku, wybór 11 roku według FIFA wzbudził pewne kontrowersje. Wiele osób zastanawia się jaka logika jest w tym, że Griezmann był jednym z trzech najlepszych piłkarzy na świecie, ale do najmocniejszej drużyny to już się nie załapał. Nie nad tym jednak zamierzam się rozwodzić, a nad inna zbrodnią. Tak, myślę, że to dobre słowo w kontekście pominięcia N’Golo Kante w tej drużynie.

Zdaję sobie sprawę, że w formacji, którą preferuje FIFA do zgarnięcia były tylko 3 miejsca w środku pola. Nazwiska, które się tam ostatecznie znalazły, są bez wątpienia większe i głośniejsze, niż to Francuza, które jest przecież powszechnie znane najwyżej od półtora roku. Jednak przecież nie o to chodzi, prawda? Piłkarza powinno nagradzać się za tegoroczne występy, a nie całokształt kariery. Minione 12 miesięcy Kante miał oszałamiająco dobre, co nie tylko obrazują świetne statystyki, ale też sukcesy.

Zacznijmy od osiągnięć. Wygrał Premier League z drużyną, która przed sezonem była przez ekspertów ustawiana w okolicach 15 miejsca. Był jedną z trzech najważniejszych postaci Leicester, a według wielu, tą najbardziej wartościową. Otarł się o mistrzostwo Europy w swoim pierwszym międzynarodowym turnieju. W tym wypadku może nie grał głównych skrzypiec, ale z pewnością był bardzo przydatny. Obecnie jest liderem Premier League

Jednak to, co robi największe wrażenie, to statystyki. W zakończonym w maju sezonie Premier League, był liderem zarówno pod względem przechwytów (120), jak i odbiorów (108). W tym sezonie nieco obniżył loty, ponieważ znajduje się na 4 i 9 miejscu w obu statystykach. Mam świadomość, że ostatnie zdanie może zbijać moją tezę, ale przed nami jeszcze najważniejsza ze statystyk. Formę i przydatność gracza najlepiej determinują wyniki jego drużyny, prawda? W 2016 roku Kante zdobył 93 punkty w lidze. To więcej, niż jakikolwiek inny zawodnik! Sam przegrał zaledwie 3 ligowe spotkania w tym okresie.

W rankingu pomocników Kante był dopiero 7. Oprócz podstawowej trójki przed nim załapali się jeszcze: Pogba, Ozil i Busquets. Przy czym Francuza i Niemca nie ma co porównywać z łącznikiem Chelsea, bo to nie ta charakterystyka piłkarza, to Hiszpana już można. W tym zestawieniu pomocnik Barcelony wypada blado. W zeszłym sezonie zaliczył po około 30 przechwytów i odbiorów mniej, niż Kante. W obecnym też odstaje w obydwu statystykach. Żeby nie było, że koncentruje się tylko na defensywnych statystykach. Kante ma na koncie 2 bramki, podczas gdy Busquets nie zdobył żadnej. Hiszpan prowadzi tylko w asystach, przy bilansie 5 do 4.

Nie podoba mi się to, że Francuz nie został doceniony. To był przełomowy rok w jego karierze, przeskoczył w krótkim czasie kilka poziomów piłkarskich umiejętności. Zasłużył na miejsce w tym składzie grą, a nie nazwiskiem i powinien zostać za to nagrodzony. Jestem ciekaw, co wy sądzicie o tym wszystkim. Czy uważacie, że obecność Kante powinna być obowiązkowa, czy może jednak przesadzam? Jeśli tak, to za kogo wrzucilibyście Francuza do 11 roku?