Wrz
10
2017
Skomentuj

Katalońskie soczewki a układ oczny

Real zaślepiony

Wczoraj wielki Real Madryt, najlepsza drużyna w Hiszpani grała mecz z kompletnie nieznanym i słabym Levante. Prawdopodobnie wynajęli tą drużynę Katalońce żeby mieli przez cały sezon przy najmniej 3 punkty w lidze ale do rzeczy. "I co Błażej ile nasi wygrali ile strzelili?". Też zadawałem sobie te pytanie oglądając wiadomości sportowe i czekając na wynik. Gdy się dowiedziałem coś we mnie penkło. Czułem się jakbym się palił od środka. Okazało się że Real Madryt zremisował z Levante. Wrzeszczałem, rzucałem poduszkami. Coś tu musi być nietak, coś musieli zmajstrować Katalońce. Miałem rację. Wszystko stało się jasne jak zobaczyłem powtórki. Myślałem że w przekrętach Barca już użyła wszystkiego ale okazuje się że oni cały czas wymyślają coś nowego. Jak zaczął się gol Levante? Otuż Carvajal nie wiedział gdzie jest piłka. I każdy myślący spyta: "Ej Błażej jak to nie wiedział gdzie jest piłka przecież piłka jest wielkości głowy?". No właśnie. Ale przejdźmy dalej.

Czy coś tu Wam nie gra? Carvajal nie widział piłki i patrzył w przeciwną stronę - no dobra pewnie miał jakieś problemy ze wzrokiem. W takim razie spójrzcie na powyższe zdjęcie. Piłkarz Levante patrzy się prosto na piłkę a widzicie co robi Marcelo z Isco? Marcelo patrzy w zupełnie inną stronę niż jest piłka. Ale czekajcie na najlepsze: Isco też tam patrzy. To przypadek że im trzem nagle zaczęło się coś dziać z oczmi? Taaaa, jasne. Mogłeś to lepiej wymyśleć Bartomeu. Teraz już chyba wszyscy wiemy dlaczego Real nie zmasakrował Levante jak Barsy w Pucharze Hiszpani i na co Barsa wydała pieniądze które dostała od Neymara żeby uwolnić się od nich. To jasne że Barsa zamontowała piłkarzom Realu specjalne soczewki które zmieniały wychylenie piłki poprzez oddziaływanie na układ oczny i przez to Królewscy nie widzieli prawdziwego położenia futbolówki. Na początku mnie to zszokowało, nie byłem w stanie tego uwierzyć ale powoli cała układanka ułożyła się w całość. Pamięcią wystarczy sięgnąć do ostatniej kolejki ligi hiszpanskiej. Wszyscy pamiętamy dlaczego Benzema pudłował wtedy jak był na przeciwko bramki. Przecież to super snajper który bramki Barsie i innym z Europy strzela jak na zawołanie. Oto sytuacja z ostatniego meczu:

Cóż za dziwny zbiek okoliczności. Benzema z bardzo bliska strzela i trafia na lewo od bramki. Mało tego. Strzelił to poprostu idealnie nie do obrony gdyby bramka stała bardziej z lewej. Proszę Państwa, chyba już wiemy na co wydali 220 milionów euro. Odkąd Real pomimo przekrętów Barsy zdemolował Katalońców na El Clasico ci nie mogli tego puścić płazem. I kolejna zagadka rozwiązana? Jakim cudem wydali 150 milionów na Dembele, gorszą wersję Błaszczykowskiego. Tak na prawdę wydali na Dembele tylko 15 milionów tyle ile jest naprawdę wart. Reszta, czyli 145 milionów została wydana na wydział naukowców i okulistów którzy opracowali dla Barsy specjalne soczewki. Nie będę się rozwodził na temat jakim cudem te soczewki zostały założone bo prawdopodobnych opcji jest wiele - albo w nocy jak spali albo tuż przed meczem. Jeśli chodzi o ten drugi sposób to Katalońcy znów wykorzystali brak Cristiano Ronaldo bo Portugalczyk nigdy nie pozwoliłby sobie lub kolegom założyć takich soczewek bo jest zbyt przebiegły i mądry. Jednak nawet z soczewkami Real wielokrotnie udowadniał że potrafi wygrywać przeciwko przeciwnościom losu. Barsa chciała jednak się upewnić więc drobne które im zostały po soczewkach wydali na to na co cały ostatni sezon - kontuzje kluczowego zawodnika, czerwoną kartkę, kilka niesłusznych spalonych i nieodgwizdanych karnych, kilka niepokazanych czerwonych kartek przeciwnikom Realu i na to, żeby drugi najlepszy skrzydłowy świata po Ronaldo mógł wejść dopiero w środku meczu. Standard. Dobrze że Real udowodnił że nawet pomimo setek milionów wydanych przez Barsę potrafi ugrać jeden punkt czym szalenie mi zaimponowali wolą przetrwania i walką pomimo przekrętów.

Sędziowie też

Katalonia to tak jakby państwo które skupia najbardziej plugawe i uszukujące miasta w Hiszpani. Słyną z tego że są strasznie słabi w piłkę co widać po reprezentacji Kataloni więc tylko dwa miasta było stać żeby wpłacić łapówkę pozwalającą ich klubom grać w La Liga. Mowa oczywiście o miastach Barcelona i Espanyol. Dlatego ten mecz nazywany był derbami Kataloni. Wiadomo, skoro oba kluby z Kataloni w ciemno można było postawić że będzie też dużo przekrętów. Tymrazem też miałoby się rację. Otusz okazało się że Katalońce zamontowali soczewki nie tylko piłkarzom Realu. Również sędziom.

Oczywiście po pierwszej bramce niesłusznie straconej ci lepsi Katalońcy stracili ducha walki i trudno im się dziwić. Zaskakujące natomiast jest to że pomimo soczewek i wychyleń Barsa nie potrafiła strzelić żadnego fair gola. Otusz jak widać na powtórkach w dokładnie każdej sytuacji bramkowej Barsa faulowała w ataku. To znaczy że gdyby Barsa nie stosowała soczewek prawdopodobnie przegrałaby ten mecz. Jedyne co cieszy to fatalna dyspozycyjność nowych najemników Barsy - Semedo, Delofu i Dembele.

Barsa oszukała już przez dwie kolejki hiszpanski urząd skarbowy który nie wykrył żadnych soczewek. Jakim cudem? Czy tym którzy zawodowo szukają przekrętów w Hiszpani też założono soczewki? Jedno nie ulega wątpliwościom - sprawa jest gruba. Nasza redakcja już wysłała list do Realu Madryt po hiszpansku i do Ronaldo po portugalsku na ich e maile aby spróbowali zdjąć te soczewki i naskarżyli do urządu skarbowego. Tymczasem ja się z wami żegnam i zapraszam do dyskusji na temat tych przekrętów w naszych mediach społecznościowych.

Przed skomentowaniem zapoznaj się z treścią tej informacji, gdyż każdy post z kategorii „Foosy” został wymyślony lub podkoloryzowany dla celów humorystycznych, a niewłaściwie odebrany zagraża zdrowiu psychicznemu.
Komentarze12
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
10
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
5
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]

Newsy
10
15 Wrzesień 2017

Ojciec nie zgadza się na badania Moukoko

Grafiki
12
13 Wrzesień 2017

Lewy wykorzystał ostatnie 25 karnych, a w FIFIE 18.... szkoda gadać!