muhamed_keita

Śmierdzące zdanie Keity o Lechu

W piłce często bywa tak, że piłkarz optymistycznie przenosi się do innego kraju i z uśmiechem patrzy w przyszłość. Wtedy szara rzeczywistość sprowadza go na ziemię, bo okazuje się, że ów zawodnik kompletnie inaczej wyobrażał sobie życie nowym miejscu. Takich przykładów jest mnóstwo, nawet wśród najlepszych piłkarzy, jak chociażby Angel Di Maria czy Radamel Falcao, których zraziła angielska gleba. Jak powszechnie wiadomo, Polska jest jeszcze bardziej specyficznym krajem, więc wielu piłkarzy przylatuje tu tylko po to, by jak najszybciej stąd uciec. Najbardziej szczerym i przy tym dosadnym z nich okazał się Muhamed Keita.

„Nie wrócę tam, wszystko było złe. Otoczenie było złe, za mało grałem, nie podobało mi się życie. To było gówno.” – w taki sposób wypowiedział się Keita na łamach norweskiej gazety Verdens Gang. Skrzydłowy został sprowadzony do Lecha w sezonie 2014/15. W 28 występach zaliczył 4 gole i 3 asysty. Później został wypożyczony na półtora roku do Norwegii, gdzie grał w dwóch klubach. Teraz powinien już wracać do Polski, ale delikatnie mówiąc, nie zamierza tego robić. Keita najpewniej zostanie sprzedany, ale jak sam przyznaje nie pojawiła się żadna korzystna dla niego oferta. Być może wszędzie indziej też jest gównianie. W ciągu kilku dni jego sytuacja powinna się rozwiązać, ponieważ obu stronom zależy na szybkiej ugodzie i znalezieniu nowego pracodawcy dla Gambijczyka.

Piłkarz miał pełne prawo wypowiedzieć swoje zdanie na temat miasta, klubu i kraju, w którym pracował. Jednak w takich sytuacja wypadłoby zachować podstawowe standardy społeczne i moralne. Keita mógł w dużo ładniejszych i dojrzalszych słowach powiedzieć, że nie zamierza wracać do Polski, bo mu się nie podoba. Wtedy najprawdopodobniej nie zraziłby do siebie ludzi i zostałby zapamiętany po prostu jako niezły piłkarz, któremu u nas nie wyszło. Przez rozwiązanie, które wybrał Gambijczyk, pozostał niesmak, a może raczej smród. Nie ulega wątpliwości, że szczerość u ludzi to zaleta. Warto jednak pamiętać, że to milczenie jest złotem, a słowa tylko srebrem i czasem warto po prostu nie powiedzieć nic.