strzela-pauzuje-milik-nowego-rywala-1

Albo strzela, albo pauzuje. Milik ma nowego rywala

Cały czas ćwierkało się o tym, że Napoli pod nieobecność Milika może ściągnąć jakiegoś napaściora, który miałby coś tam se pokopać, jakąś bramkę strzelić czy coś. W Neapolu jedynym nominalnym, zdrowym napastnikiem został Manolo Gabbiadini i choć w sparingach przedsezonowych godnie rywalizował z polskim snajperem, to już w trakcie rozgrywek najwyraźniej za mocno uderzył piłkę głową, bo dostał amnezji i zapomniał, jak zdobywa się gole. Teraz nie musi się już tym martwić i spokojnie może rozpocząć rehabilitację mózgu, ponieważ Napoli ściągnęło za 18 mln euro Leonardo Pavolettiego.

28-letni Włoch ostatnio reprezentował barwy Genoi. W tym sezonie za dużo sobie nie pograł, bo jego 9 występów było przerywanych kontuzjami, ale i tak udało mu się trafić do siatki rywala 3 razy. W poprzednim sezonie było podobnie. Albo grał i pakował gola za golem, albo pauzował z powodu kartek czy różnego rodzaju urazów. Mimo to 14 goli na jego koncie się uzbierało.

Pierwszy mecz w Nowym Roku Napoli zagra 7 stycznia i Pavoletti raczej w nim nie wystąpi, ponieważ… jest kontuzjowany. W następnej kolejce powinien być już gotowy, ale z takim zdrowiem może okazać się, że Włoch prędzej dołączy do Arka Milik u klubowego fizjoterapeuty niż zacznie naciskać na Gabbiadiniego (który i tak ma odejść) podczas treningów. A warto dodać, że były piłkarz Ajaxu Amsterdam powinien wrócić jakoś w okolicach początku lutego.

Nie zapominajmy jeszcze o jednej ważnej kwestii, jaką jest przesunięcie Driesa Mertensa na pozycję napastnika. W ostatnich 3 kolejkach 2016 roku niski Belg wyszedł na szpicy Napoli i… wpakował 8 z 13 goli zdobytych przez jego drużynę. Gabbiadini kto?

Strollowany skrót Atletico Madrid vs FC Barcelona!