
Jakub Błaszczykowski: " Nie zrezygnuję z reprezentacji po mundialu"
Pomocnik reprezentacji Polski oraz VfL Wolfsburg, Jakub Błaszczykowski w wywiadzie dla "TVN24" stwierdził, że nie zakończy kariery po mistrzostwach świata.
Dla "Kuby" będą to pierwsze mistrzostwa świata w karierze. Był co prawda powołany na Mundial w 2006 roku, jednak nie zagrał w nim ani minuty. W poniedziałek w rozmowie z polską stacją telewizyjną, przyznał, że gra na na tym turnieju to było jego marzenie.
To cały czas jest marzenie. Nie zapominam o tym, że jeszcze nie miałem przyjemności zagrać na mundialu. Dla każdego to jedno z marzeń. Dla mnie było to jedno z większych. Życie nauczyło mnie jednak pokory. Do mistrzostw zostało jeszcze pół roku i w tym czasie w życiu piłkarza może się wiele wydarzyć. Podchodzę do tego cierpliwie i żyję tym, co jest teraz.
Błaszczykowski wie, że jakby chciał pojechać do Rosji, musi uważać na zdrowie, bowiem groźna kontuzja może skończyć się brakiem powołania.
Najważniejsze jest zdrowie, a z resztą trzeba sobie poradzić samemu. Nie boję się, ale wiem jakie jest życie. Tego typu rzeczy się zdarzają i trzeba robić wszystko by tego uniknąć.Wierzę w Arka. Jeżeli masz wiarę, to potem przychodzi nadzieja. Gdy one są, to człowiek jest w stanie osiągać rzeczy, które wydają się nie do osiągnięcia. Życzę mu z całego serca, żeby tak było. Przy tej kontuzji trzeba jednak dużo pokory.
Wierzę w Arka. Jeżeli masz wiarę, to potem przychodzi nadzieja. Gdy one są, to człowiek jest w stanie osiągać rzeczy, które wydają się nie do osiągnięcia. Życzę mu z całego serca, żeby tak było. Przy tej kontuzji trzeba jednak dużo pokory.
Mimo, że Polacy będą losowani z pierwszego koszyka, to były kapitan reprezentacji Polski uważa, że w Rosji wszystko się może zdarzyć. Dodał również, że na dzień dzisiejszy nie myślą o medalach.
Daleki byłbym od stwierdzeń, że to drużyna na medal. Nie stawiamy sobie granic i nie wiemy, co życie przyniesie. Ciężko byłoby osiągnąć sukces nie wierząc w niego. Wszyscy w niego wierzymy. Jedyne, co możemy zrobić, to ciężko pracować i jeśli przyjdzie ciężki moment, to będziemy musieli go przezwyciężyć. Każdy mecz zaczyna się od wyniku 0:0 i trzeba wyjść na boisko, by udowodnić, że jest się lepszym od każdego przeciwnika.
Nie zrezygnuję z reprezentacji. Zdaję sobie sprawę z tego, że mam swoje lata, ale z marzeń się nie rezygnuje. Kiedyś przyjdzie taki moment, że będę za słaby, ale sam nie zrezygnuję z reprezentacji, bo to dla mnie zbyt ważne. Podchodzę do tego z pokorą, ale sam świadomie takiej decyzji nie podejmę.
Błaszczykowski znajduje się na zgrupowaniu polskiej reprezentacji przed meczem z Urugwajem oraz Meksykiem, które odbędą się w piątek oraz w poniedziałek.