
#BayernOUT!
Na sam koniec drugiej rundy DFB-Pokal zobaczyliśmy największą niespodziankę tego roku. Tak, dziś jest dopiero trzynasty stycznia, ale odpadnięcie Bayernu w drugiej rundzie z drugoligowym Holstein Kiel trzeba nazwać co najmniej sensacją. Co najmniej, bo słowo sensacja to raczej niedopowiedzenie.
Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
Składy:
Holstein Kiel: Gelios – Dehm, Wahl, Thesker (80. Komenda), van den Bergh – Muhling (84. Serra), Porath (77. Hauptmann), Meffert (84. Arslan), Mees (77. Reese), Bartels – Lee
Bayern: Neuer – Sarr, Sule, Hernandez, Davies – Tolisso (105. Alaba), Kimmich, Sane (74. Costa), Musiala (74. Lewandowski), Gnabry (90. Roca) – Muller
Ostatni mecz drugiej rundy DFB-Pokal miał być spokojnym spacerkiem dla Bayernu i małym przełamaniem się za porażkę z Borussią Monchengladbach. Był to też ostatni mecz bez VARu, a szkoda, ponieważ gol Gnabry’ego nie powinien zostać zaliczony. No cóż, skoro spalony bez VARu jest tylko wtedy jak sędzia gwizdnie, no to uznajemy że nic nie było, Bayern wychodzi na prowadzenie. Być może ktoś powiedział Niemcowi że strzelił ze spalonego, więc ten chciał się zrehabilitować i spróbował uderzenia zza szesnastki. Tu jeszcze można zrozumieć że Bayern nie prowadził wtedy 2:0, ale jakim cudem nie podwoił swojego prowadzenia kilka minut później? Trzeba zapytać Tomka Mullera, to on nie trafił w bramkę z pięciu metrów… Ataki Bayernu szły jeden za drugim, dlatego Holstein Kiel przy swojej pierwszej lepszej okazji wyrównało stan spotkania. Dokładnie tak, nie wiadomo gdzie się podziała obrona Bayernu, ale trzeba przyznać, że podanie Jannika Dehma było naprawdę znakomite, a Finowi Bartelsowi nie pozostało nic innego niż to podanie wykorzystać. Do przerwy był remis, chociaż jeszcze Jamal Musiala mógł dać prowadzenie Bawarczykom. Mała niespodzianka do przerwy, nie ma co.
45’ - HALF TIME! A great half of football! Very Proud! 💙🤍❤️ (1-1)#KSVFCB #KielAhoi #DFBPokal
— Holstein Kiel EN (@HolsteinKielEN) January 13, 2021
Bayern chciał jak najszybciej chciał załatwić sprawę awansu do kolejnej rundy, zabrał się więc od razu do roboty. Efekt? Świetny gol Leroya Sane z rzutu wolnego zaledwie dwie minuty po wznowieniu gry. Kolejne dwie minuty i mogła paść kolejna bramka, tym razem dla gospodarzy. Gdyby tylko Muhling trafił… Mogło się zrobić bardzo interesująco, szczególnie że Bayern jakoś zdecydowanie nie przeważał. Dopiero Musiala mocniej zagroził bramce Geliosa i to na tyle mocniej, że bramkarz Holstein ledwo sięgnął tę piłkę i sparował ją na słupek. Od tego momentu Bayern w miarę kontrolował przebieg spotkania, rzadko dopuszczając Holstein Kiel do jakichkolwiek ataków. Dopuścił jednak do jednego ataku za dużo! Świetna centra van den Bergha, do piłki wyskoczył pan kapitan Hauke Wahl i w piątej minucie doliczonego czasu gry (chociaż sędzia doliczył trzy! Ustawione!) doprowadził do dogrywki.
You have got to be kidding me.
— FC Bayern English (@FCBayernEN) January 13, 2021
W dogrywce zamiast bramek, padał śnieg i to coraz intensywniej. Jeśli ktoś był bliżej strzelenia bramki, to był to Bayern, ale niesamowicie szczelna obrona graczy z Kilonii zdołała odeprzeć wszelkie ataki Bayernu i sensacyjnie doprowadziła do rzutów karnych. W nich jedynego karnego nie strzelił Marc Roca, a po golu Bartelsa, zawodnicy Holstein Kiel mogli rozpocząć świętowanie. Sensacja stała się faktem!
Holstein Kiel? Chyba Holstein Kieł, bo wygryźli Bayern z pucharu.
— Claudio the Goat (@_Claudio_II) January 13, 2021
Wyślij tweeta.
W ten oto sposób poznaliśmy wszystkie ekipy które powalczą o najlepszą ósemkę DFB-Pokal, a że jeszcze przed zakończeniem drugiej rundy zostało przeprowadzone losowanie, możemy popatrzeć na mecze 1/8 finału:
Rot-Weiss Essen – Bayer Leverkusen
Wolfsburg – Schalke
Holstein Kiel – Darmstadt
Regensburg – 1. FC Koln
Stuttgart – Borussia Monchengladbach
Werder – Greuther Furth
RB Lipsk – Vfl Bochum
Borussia Dortmund - Paderborn