
Święto narodowe oraz dzień wolny od pracy w Panamie
Jedna z największych sensacji w historii futbolu stała się faktem. Panama po zwycięstwie 2:1 nad Kostaryką zapewniła sobie awans na Mistrzostwa Świata w Rosji. Mieszkańcy kraju mogli do późnych godzin nocnych świętować awans, bowiem władze Panamy ogłosiły dzień dzisiejszy dniem wolnym od pracy.
Do tego prezydent kraju, Juan Carlos Varela, ogłosił dzień 11. października świętem narodowym. Nie ma co się dziwić. Panama pierwszy raz w historii awansowała na największą imprezę piłkarską świata. Bohaterem kraju jest Olivier Torres, który zwycięską bramkę zdobył w 88. minucie. Reprezentacja USA, będąca wyżej od Panamy przed ostatnią kolejką, skompromitowali się, przegrywając z ostatnim w grupie Trynidadem i Tobago 1:2, a po pierwszej połowie przegrywali 0:2. Ciekawą kwestię po meczu Amerykanów powiedział Gary Lienker
Cholera jasna. Amerykanom udało się dokonać niemożliwego i nie zakwalifikowali się do mistrzostw świata ze strefy CONCACAF, więc mundial w Rosji obejrzą w telewizji. Trump będzie załamany.
USA nie zakwalifikowała się do Mundialu pierwszy raz od 1986 roku. Jako ciekawostkę można dodać, że telewizja FOX trzynaście dni temu chwaliła się wykupieniem praw telewizyjnych do mistrzostw świata za ponad 200 milionów dolarów. Zapowiadali przeprowadzenie "największego przedsięwzięcia w historii stacji". Brak awansu do czempionatu spowodowało, że telewizja musiała zmienić plany.
Panama może nie będzie sensacją na miarę Islandii podczas Euro 2016, jednak każdy punkt zdobyty przez reprezentację, będzie można uznać za ogromny sukces. Niech piękny sen Panamczyków trwa!
W Panamie z okazji awansu na MŚ święto narodowe i dzień wolny od pracy. https://t.co/YcmSR5khVh
— Emil Kamiński (@EKaminski84) 11 października 2017
Poniższe wideo prezentuje świętowanie mieszkańców Panamy z okazji awansu.
Traffico in tilt dopo la qualificazione del #Panama ?? a #Russia2018 (via @SusanaDeLeonMD) pic.twitter.com/NLjYh25gKX
— Eurosport IT (@Eurosport_IT) 11 października 2017