Lis
24
2021
Skomentuj

Jesus i Messias zbawiają, a Seba bije, ale rekordy. Środa z Ligą Mistrzów

Piąta kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów to już naprawdę decydujący etap tych rozgrywek. Kilka zespołów zapewniło sobie awanse już wczoraj, a dziś doszły do nich kolejne ekipy. Mało tego, byliśmy świadkami bicia rekordów i to jeszcze przez piłkarzy, których moglibyśmy o to nie posądzać wcześniej. Piękne bramki? Były. Do tego naprawdę sporo emocji, które w niektórych przypadkach przerodziły się w niespodziewane rezultaty.


Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!

MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.


Hitem dzisiejszego wieczora miało być spotkanie Manchesteru City z PSG i można powiedzieć, że faktycznie takim się stało. Obydwa zespoły pokazały kunszt, ale ostatecznie konsekwentne wrzucanie piłki na długi słupek przez pomocników Manchesteru City przyniosło rezultaty. Dwie podobnie strzelone bramki, przy których ogromny udział miał wpuszczony z ławki Gabriel Jesus dały "Obywatelom" pierwsze miejsce w grupie. Mauricio Pochettino udowodnił tym samym, że na menedżera Manchesteru United jak najbardziej się nadaje.

W Madrycie spodziewano się dziś zwycięstwa Atletico, bo w końcu Milan do tej pory radził sobie naprawdę słabo, ale przewidywania te nie sprawdziły się. Mecz faktycznie był zacięty, choć to goście z Włoch mieli nieco więcej sytuacji. Ostatecznie jedną z nich przekuli na bramkę. Zrobili to dopiero w 87 minucie i to za sprawą innego cudotwórcy, Messiasa. To dla Brazylijczyka premierowe trafienie w barwach "Rossonerich". Nie ma co, wybrał sobie dobry moment na debiutanckiego gola, bo dzięki niemu Milan może jeszcze powalczyć o awans z grupy.

O jeszcze większej niespodziance możemy mówić w przypadku meczu Sportingu z Borussią. Już sam fakt, że Niemcy 2 razy dali się ograć Ajaxowi był zaskakujący, a teraz zawodzą jeszcze bardziej. Choć Portugalczycy oddali mniej strzałów i zdecydowanie krócej byli przy piłce, to zwyciężyli i to dosyć pewnie. Sporting był w tym starciu do bólu skuteczny. Koncert w tym meczu zagrał Pote, który miałby hattricka, gdyby wykorzystał karnego. Borussia znów dobitnie pokazała, że bez swoich filarów w postaci Hummelsa i Haalanda zwyczajnie sobie nie radzi. Bez Norwega nie ma komu strzelać goli, a obrona często zachowuje się wręcz niezrozumiale, gdy nie dowodzi nią niemiecki stoper. Warto podkreślić, że ta porażka przekreśliła szanse BVB na awans do kolejne fazy rozgrywek.

Co ciekawego działo się w innych miejscach? RB Lipsk nieoczekiwanie zdemolował Club Brugge, które przecież dobrze radziło sobie w obecnej edycji Ligi Mistrzów. "Byki" znalazły jednak sposób, by wpakować Belgom na wyjeździe aż 5 bramek, nie tracąc przy tym ani jednej. Dużo lepiej zaprezentowali się za to inni reprezentacji Beneluksu. Ajax zaliczył 5 zwycięstwo z rzędu. Obydwa gole z Besiktasem strzelił Sebastian Haller. Francuz pobił tym samym rekord strzelonych bramek w  pierwszych 5 meczach tej fazy rozgrywek. Nikt przed nim nie zdobył aż 9 goli. Poza tym Inter, Real i Liverpool, dla którego piękną bramkę zdobył Thiago, zanotowały dość bezpieczne i łatwe zwycięstwa, które przyklepały ich wyjścia z grupy.

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
0
9 Maj 2022

Rzut wolny, pośredni. Level: Japonia XD [VIDEO]

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]