.jpg)
Gwiazda odchodzi z City. Jest oficjalny komunikat!
Bieżące rozgrywki Premier League będą przy okazji ostatnimi dla Kevina de Bruyne w Manchesterze City. Reprezentant Belgii ogłosił swoje odejście z drużyny Obywateli po swoim ostatnim spotkaniu.
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
W 2015 roku szeregi Manchesteru City wzmocnił Kevin de Bruyne. Belgijski pomocnik kosztował aż 76 mln euro. Na przestrzeni ostatniej dekady uzbierał on 413 spotkań, 106 bramek i 174 asysty. Statystyk tych nie zdoła on już zbytnio poprawić. Po zakończeniu bieżącego sezonu zmieni otoczenie. W piątek reprezentant Belgii ogłosił, że nie będzie kontynuował kariery na Etihad Stadium.
- Drogi Manchesterze, widząc to, prawdopodobnie wiesz, do czego to zmierza. Dlatego przejdę od razu do rzeczy i zakomunikuję, że będą to moje ostatnie miesiące jako zawodnika Manchesteru City. Nie jest to łatwe do opisania, ale jako piłkarze wszyscy zdajemy sobie sprawę, że taki dzień nadejdzie. Właśnie nadszedł i zasłużyliście, aby najpierw usłyszeć to ode mnie - napisał De Bruyne w internecie.
- Piłka nożna zaprowadziła mnie do Was wszystkich i do tego miasta. Nie wiedziałem, że ten okres zmieni moje życie. To miasto, klub, ludzie, dali mi wszystko. Nie miałem innego wyboru, jak to wszystko oddać. I wiecie co? Wygraliśmy wszystko. To zawsze będzie nasz dom. Nie jesteśmy w stanie wystarczająco podziękować miastu, klubowi, pracownikom, kolegom z drużyny, przyjaciołom i rodzinie za tę 10-letnią wyprawę. Każda historia ma swój koniec, ale to zdecydowanie był jej najlepszy rozdział. Cieszmy się ostatnimi chwilami razem! - dodał reprezentant Belgii.
Na ten moment nie wiadomo, gdzie wyląduje Kevin de Bruyne po zakończeniu sezonu. Jeszcze zimą o usługi znanego pomocnika pytały kluby z Major League Soccer oraz Saudi Professional League.