
''Byłem mocno rozczarowany decyzją trenera Tedesco''
Już nie ma w Schalke trenera Domenico Tedesco, ale pewnego rodzaju rozczarowanie tym, jak potoczyła się jego kariera w Gelsenkirchen, pozostało. Wiele jego decyzji mogło zastanawiać, mogła zastanawiać droga, jaką obrał i piłkarze, jakich wystawiał. Spory zgrzyt pojawił się chociażby w momencie, gdy szkoleniowiec odstawił od składu swojego napastnika, Marka Utha.
Trzeba powiedzieć sobie wprost, że Uth po przejściu do Schalke nie sprawdza się w ogóle. Jest tam od początku sezonu, po tym jak wygasł jego kontrakt z Hoffenheim, ale idzie mu bardzo słabo. 4 gole (i 3 asysty) we wszystkich rozgrywkach w 27 meczach to wynik wręcz fatalny, szczególnie że w poprzednim sezonie miał ich na koncie 17 (i 9 asyst). Z drugiej strony nie ma mu się jednak co dziwić, dlatego że ofensywa "Königsblauen" ogólnie spisywała się fatalnie - jak cała drużyna w ogóle - a on sam tak naprawdę nie przeszedł jeszcze żadnej weryfikacji w poważnym klubie. Chociaż nie wiadomo czemu w październiku dostał jedną szansę w reprezentacji Niemiec.
Co do jego wypowiedzi, tyczyła się ona sytuacji sprzed niedawna, gdy trener Tedesco jeszcze pracował w Schalke. Było już prawie pewne, że wkrótce młody szkoleniowiec swoją pracę straci, ale jeszcze się trzymał. Dwie kolejki temu S04 grało z Werderem Brema, a w kadrze na ten mecz nie znalazł się Mark Uth, który został odsunięty od drużyny przez Tedesco. Dlaczego?
Byłem całkowicie zszokowany.
Odsunął mnie od drużyny przed meczem z Werderem bez żadnego uzasadnienia czy osobistej rozmowy. Wcześniej powiedział na konferencji prasowej, że w obecnej sytuacji (czyli beznadziejnej - przyp. red.) musi zwracać uwagę na charakter graczy. W tym kontekście był to rażący zarzut. Nigdy w karierze nie byłem zawodnikiem bez charakteru. Byłem mocno rozczarowany i to znacząco wpłynęło na naszą relację.
Otrzymałem wiele telefonów od byłych kolegów z zespołów i trenerów. Wszyscy pytali, co się dzieje, ponieważ znają mnie i byli tak samo zaskoczeni jak ja.
Potrafię sobie radzić z krytyką sportową, ale kwestionowanie mojej osoby było dla mnie brutalne. Niemniej odsunięcie mnie było błędem, chcę oddać wszystko za Schalke. Tak byłoby też w meczu z Werderem, ale niestety nie dostałem okazji.
Za wyjątkiem ostatnich dwóch, trzech tygodni nie miałem żadnych problemów z trenerem. Często wymienialiśmy się opiniami, zawsze mówiłem mu, co mi się podoba, a co nie. Nigdy nie powiedziałem nic za jego plecami, zawsze byłem bezpośredni i szczery.
Żeby już specjalnie nie przedłużać dodam, że Uth powiedział o braku ofensywnej jakości w jego występach i przyznał, że liczba jego goli była niezadowalająca. Odrzucił oskarżenia o bycie egoistą i pochwalił metody treningowe nowego szkoleniowca (tymczasowego) Huuba Stevensa, które dają piłkarzom więcej swobody. 27-latek zapewnił także, że widzi swoją przyszłość w Gelsenkirchen i chce pozostać w klubie.
Natomiast co do Tedesco to potwierdziło się tylko, że młody i niedoświadczony trener pogubił się na swoim stanowisku.