.jpg)
Bayern potwierdził! Idą po Leroya Sane!
Plotki ostatnich dni okazały się prawdą! Bayern Monachium po latach stagnacji w końcu może wejść w okienko transferowe tak, jak na giganta przystało i zaszaleć na rynku piłkarzy. Leroy Sane nie był tylko bujdą i bajeczką wymyśloną przez media, bo informacje o działaniach mających na celu sprowadzenie Niemca podał sam klub!
Każde słowa Uliego Hoeneßa są spijane przez ludzi jak piana ociekająca z porządnego cappuccino. No, czasem mogą smakować jak ocet, bo różne reakcje potrafią wywołać, ale to, co ukazało się dzisiaj na łamach "Süddeutsche Zeitung", jest dla bawarskich fanów niczym nowe kawałki Piha dla uszu.
Mamy do czynienia z tą sprawą.
Powiedział prezydent Bayernu zapytany o transfer Leroya Sane, a jak mówi coś takiego Hoeneß, to znaczy, że jest grubo. Nie tak dawno w mediach pojawiła się co prawda informacja, że dla niego kwota 80 mln euro, jaką wyłożyli na Lucasa Hernandeza, jest na ten moment granicą, której nie mają zamiaru przekraczać, więc... ile miałby kosztować skrzydłowy Manchesteru City? Transfermarkt wycenia go na 100 mln euro, Anglicy zapłacili za niego w 2016 roku 50 mln euro i na pewno nie sprzedadzą go taniej. Aczkolwiek z samym pożegnaniem problemu mieć nie powinni, bo Sane podobno nie ma po drodze z Pepem Guardiolą i sam także chciałby odejść do Bayernu, który na ten moment jest dla niego jedyną akceptowalną opcją. Dzieje się!