
Lewandowski chce drugiego napastnika
Robert Lewandowski ma w Niemczech ogromną markę i jest kimś więcej niż tylko piłkarzem. Na boisku to lider, choć w szatni raczej nie wychodzi przed szereg. Jest centralną postacią ofensywy Bayernu i właśnie na temat tej ofensywy wypowiedział się ostatnio w bardzo bezpośredni sposób.
Jak wiadomo, po odejściu Sandro Wagnera i Bayern, i Lewandowski znaleźli się w sytuacji znanej w klubie doskonale przez kilka ostatnich sezonów. Polak nie miał zmiennika. Wiadomo, że mówimy tutaj o gościu, który jest prawie niezniszczalną maszyną, który to kontuzje przyprawia o kontuzje, który chce grać ciągle (a przynajmniej chciał jeszcze nie tak dawno, przez co Bayern zrezygnował z transferu Romelu Lukaku), ale nawet on potrzebuje czasem odpoczynku, by być świeżym w najważniejszych spotkaniach. Od lata w monachijskiej drużynie będzie młody i utalentowany Jann-Fiete Arp, 19-latek, któremu wieszczy się wielką karierę. Na ten moment nie jest on jednak żadnym wzmocnieniem zespołu czy zagrożeniem dla Lewandowskiego, o czym on sam nawet wspomniał. Powiedział dla "kickera" tak:
Jeśli masz opcję gry drugim napastnikiem to lepiej zarówno dla drużyny, jak i dla mnie. Mogę wtedy obserwować mecz z boku i zobaczyć, jak zespół gra beze mnie, wyciągnąć spostrzeżenia, które wykorzystam później w mojej grze.
Klub wie, że nowy gracz musi pomóc od razu. Nie możesz dawać mu dwóch lat. Nie wiem jeszcze kto, ale wiem, że ktoś nadchodzi.
"Kicker" twierdzi wprost, że Lewandowski oczekuje drugiego napastnika w Bayernie. Skończyły się już czasy pięknej młodości, bo w "Lewy" ma już prawie 31 lat i przydałoby się - dla dobra wszystkich - żeby miał jakiegoś zmiennika. Takiego z prawdziwego zdarzenia. I nie chodzi tu nawet o aspekt czysto fizyczny, ale także taktyczny czy psychiczny, o jakiś większy wybór. Arp to gość, który na ten moment nie pokazał w dorosłym futbolu za wiele, a poprzedni sezon miał po prostu słaby. Trudno sądzić, żeby nagle przeskoczył z drugoligowego HSV do wielkiego Bayernu i zaczął pykać jak młody Cristiano Ronaldo. Pożyjemy, zobaczymy, bo Bayern jeszcze tego okienka transferowego nie skończył! Pomijam już fakt, że tak formalnie to ono się jeszcze nawet nie zaczęło...