.jpg)
Bunt piłkarzy Schalke!
Jest takie powiedzenie o kopaniu leżącego. W Gelsenkirchen na podłodze leży Schalke, a wszystkie możliwe okoliczności nie tylko kopią je, co wręcz na nie plują, oddają pewne wydzieliny, podpalają, gryzą, depczą, rozjeżdżają ciężarówką załadowaną betonowymi przęsłami. Ostatnie miejsce w tabeli to w tym sezonie stała lokata S04, którego piłkarze... postanowili zbuntować się przeciwko trenerowi.
Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
Nie ma większego sensu przywoływać ostatnich wyników Schalke, bo są one skrajne beznadziejnie, po prostu. Cudem jest to, że "Königsblauen" nie wyrównali fatalnego rekordu Tasmanii Berlin, która nie wygrała 31 bundesligowych spotkań z rzędu. Schalke zatrzymało się na 30, ale w tabeli daleko jest im chociażby do przeciętności czy nawet słabizny. Jest po prostu beznadzieja, 9 punktów w 23 meczach i dzisiejsze napiętnowanie przez Stuttgart - porażka 1:5. Kto wie, ile z tym wspólnego miał wspomniany bunt?
Przygód Schalke ciąg dalszy. Przegrywają 1:3 ale mają karnego. Harit ze dwie minuty wykłóca się z Bentalebem o piłkę. Ostatecznie Bentaleb stawia na swoim i oczywiście marnuje jedenastkę... #Bundestak
— Tomasz Urban (@tom_ur) February 27, 2021
Przed meczem niemieckie media obiegła wiadomość, że piłkarze... żądają zwolnienia trenera Christiana Grossa. Szwajcar to - licząc tymczasowego Huuba Stevensa - czwarty szkoleniowiec drużyny w tym sezonie, prowadził ją w 11 spotkaniach, z których wygrał tylko jedno (dzięki czemu w Gelsenkirchen nie doścignęli Tasmanii), zremisował dwa. Reszta w papę. Gross wiele świeżości do drużyny nie wprowadził, a to mimo faktu, że mimo wszystko kadra zespołu jest całkiem niezła, a zimą sprowadzono do niej jeszcze Seada Kolasinaca, Klaasa-Jana Huntelaara, Shkodrana Mustafiego czy Williama. Nazwiska w formie większej czy mniejszej, starsze czy młodsze, w lepszym czy gorszym momencie kariery (raczej gorszym) - no ale jednak wiele klubów Bundesligi nie przeszłoby obok nich obojętnie!
Zawodnicy swoje argumenty mają. Ich wkurzenie sięgnęło zenitu po ubiegłotygodniowej porażce 0:4 w derbach z Borussią Dortmund. Mają oni zarzucać trenerowi słabą organizację treningów, ograniczone podejście do taktyki, błędne metody rehabilitacyjne, przez które obecnie w kadrze kontuzjowanych jest jakichś 11 graczy! Co więcej, piłkarzy zirytował fakt, że Gross... notorycznie przekręca ich nazwiska, czego nie ustrzegł się nawet na konferencjach prasowych. Przedstawiciele drużyny mieli już udać się z tematem do kierownictwa Schalke, ale kierownik Jochen Schneider - który zresztą po sezonie odejdzie z Gelsenkirchen, bo jest jedną z twarzy obecnego ultrakryzysu - miał zaprzeczyć potencjalnemu zwolnieniu szkoleniowca. Nie wiadomo jednak, jak zadziała kolejna kompromitacja (1:5 ze Stuttgartem), bo gdy już się wydaje, że "Königsblauen" sięgnęło dna, to wtedy oni to dno jeszcze pogłębiają.
Nie umiem tak w 280 znakach jeśli chodzi o Schalke. Kilka słów ode mnie, co do sytuacji z Grossem.
— Gianni C. (@Gianni030_) February 27, 2021
Smacznej kawusi #Bundestak pic.twitter.com/3hkHLAA7lU
David Wagner, Manuel Baum, tymczasowy Stevens, Gross... nikt nie jest w stanie poprawić sytuacji w Schalke. Potężny regres trwa od dobrego roku i absolutnie NIKT nie potrafi zdziałać CZEGOKOLWIEK. Nie bez podstawy pojawiają się jednak argumenty, że... zawodnicy przesadzają, no bo przecież to nie do końca wina Grossa, że ci przegrywają pojedynki z rywalami, nie potrafią celnie podać, albo strzelają w wyjście ewakuacyjne nr 4. Z drugiej jednak strony wpływ na formę ma wiele czynników pozaboiskowych, a jednym z nich jest właśnie szkoleniowiec. Pełnia kulisów na zawsze pozostanie jednak tajemnicą.