
Drugi najdroższy transfer w historii klubu to... asystent trenera
Sztab szkoleniowy to ważna sprawa, bo ktoś tych napuszonych gwiazdorków musi na boisku poustawiać, a jak powszechnie wiadomo zawsze największym szacunkiem darzy się dziadków, niekoniecznie swoich. Bayern Monachium jest tego świadomy, dlatego jako pierwszego trenera drużyny zatrudnił Juppa Heynckesa, 72-latka, któremu ma pomagać niewiele młodszy Peter Hermann. Normalnie bym o tym nie pisał, bo samo w sobie nie jest to jakoś istotne, ale jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że ów asystent był drugim najdroższym transferem Fortuny Düsseldorf w historii...
Zanim Heynckes powiedział monachijczykom, że spoko i poprowadzi Bayern do końca sezonu, postawił warunek: dawać mi Hermanna na asystenta! Obaj panowie znają się doskonale, pamiętają czasy Adenauera i podział kraju na RFN i NRD, bo ten mniej znany Niemiec jest w podobnym wieku co Jupp. Ma 65 lat. Styl pracy nowego trenera FCB zna jak mało kto, bo pracował już jako jego asystent w przeszłości i zdobył z nim chociażby Ligę Mistrzów w 2013 roku. No i teraz Bayern musiał za niego zapłacić.
Od końca 2015 roku Hermann pracował w drugoligowej Fortunie Düsseldorf. Jako że miał obowiązujący kontrakt, a Heynckes bez niego ani rusz, Bayern musiał wyłożyć za niego hajs. Przelali na konto Fortuny 1,75 mln euro, a kwota ta może wzrosnąć do 2 mln, jeśli klub osiągnie sukcesy. Wszystko niby spoko, normalna akcja, ale... Peter Hermann stał się tym samym drugim najdroższym transferem odchodzącym ekipy F95!
Najwięcej Fortuna otrzymała za Ihlasa Bebou, który z ostatnim dniem sierpnia tego roku poszedł do Hannoveru za 5 mln euro. Drudzy w kolejności najdroższych piłkarzy są Robbie Kruse, Charlison Benschop i Dani Schahin - wszyscy kosztowali 1,5 mln euro, czyli... mniej niż nowy asystent Bayernu!