
OFICJALNIE: Kluby szaleją na rynku! Czas na Lechię!
Gdy zgasły światła podczas poniedziałkowej Gali Ekstraklasy oficjalnie zamknęliśmy wszystko to, co było związane z sezonem 2018/2019. Życie jednak nie lubi próżni i w wielu klubowych gabinetach rozpoczęto pracę związaną z następnym sezonem. Nie inaczej jest u brązowego medalisty naszej ligi, Lechii Gdańsk, który w ciągu dnia zapowiedział zatrudnienie trzech nowych piłkarzy. Znamy już personalia tego tria. Są to Paweł Żuk, Mario Maloca oraz Maciej Gajos!
Pierwszy został ogłoszony ten, który jest najmłodszy i najbardziej skorzysta na przepisie o młodzieżowcu. Paweł Żuk, bo o nim mowa, wraca jednak do domu. 18-latek urodził się w Gdańsku, ale piłkarskiego rzemiosła uczył się na Wyspach Brytyjskich. Żuk wyjechał tam z rodziną w wieku zaledwie czterech lat i to właśnie tam się wychowywał. Pierwszym klubem nastolatka był Oldham Athletic, który znajduje się w odległości niespełna 15 kilometrów od Manchesteru. Cztery lata temu przeniósł się do Evertonu i w wieku zaledwie 16 lat rozpoczął występy w akademii "The Toffees" z kolegami starszymi nawet o 2 lata. W międzyczasie został uhonorowany tytułem najlepszego zawodnika akademii Evertonu w kategorii U-15.
18-latek związał się trzyletnim kontraktem z gdańskim klubem, a przewidziany jest do gry jako prawy obrońca bądź prawy pomocnik. W bloku obronnym będzie mu trudniej o występy (rywalem do gry będzie bardziej ograny Karol Fila), ale w pomocy może zapełnić lukę po transferach Konrada Michalaka oraz Michała Maka. Ten pierwszy nadal jest piłkarzem Lechii, ale to tylko już w teorii, za to jednemu z bliźniaków Mak kończy się kontrakt i już wiadomo, że nie będzie przedłużany.
Paweł, witamy w Gdańsku! https://t.co/SJ0UmFaBZU
— Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) 22 maja 2019
Kolejny zawodnik to również postać wracająca nad polskie morze. Mario Maloca po raz pierwszy przywdział barwy Lechii w 2015 roku, gdy po wielu latach spędzonych w ojczyźnie, podjął decyzję o odejściu z Hajduka Split. W Trójmieście występował przez dwa lata, gdzie wyrobił sobie opinie "generała bloku defensywnego". W 2017 roku drogi Malocy i Lechii rozeszły się, gdy Chorwat przeniósł się do Niemiec, by rozpocząć występy dla Greuther Fürth. Na boiskach 2. Bundesligi również szybko wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i wyrobił sobie opinię przyzwoitego stopera na zapleczu Bundesligi.
"Generał" wraca do Gdańska! 🔥https://t.co/1AEQvyJie9
— Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) 22 maja 2019
Personalia trzeciego zawodnika przez dłuższy czas były owiane tajemnicą. Niektórzy donosili, że do Gdańska trafi Filip Starzyński, aktualnie występujący w Zagłębiu Lubin. Ta plotka szybko została wygaszona, bo od tych informacji odciął się Mateusz Dróżdż, aktualny prezes "Miedziowych". Rąbka tajemnicy zdradził oficjalny profil Lechii na Twitterze, który zaprezentował gotową koszulkę z numerem "7". Kibice liczyli na powrót Razacka Traore, ale wzmocniono zupełnie inną pozycję i to piłkarzem bardziej uniwersalnym.
No dobra. Jeszcze dziś trzecie wzmocnienie. Ale najpierw zagadka 😎 koszulka już gotowa, numer jest. Pytanie tylko, czyja? 🤔 pic.twitter.com/2uMdGHXn3u
— Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) 22 maja 2019
28-latek może występować na każdej pozycji w środkowej strefie boiska. Na boiskach Ekstraklasy występuje od 7 lat, gdy dołączył do Jagiellonii Białystok z II-ligowego wówczas Rakowa Częstochowa. Warto dodać, że w swoim drugim sezonie występów w Ekstraklasie miał okazję współpracować z Piotrem Stokowcem czyli aktualnym trenerem zdobywcy Pucharu Polski. Na Podlasiu pokazał się na tyle z dobrej strony, że wzbudził zainteresowanie bogatszych klubów. Latem 2015 roku przeniósł się ze wschodu kraju na zachód i wzmocnił Lecha Poznań. Pomijając dyspozycję Gajosa z ostatniego sezonu, środkowy pomocnik przez całą karierę swoich występów w Poznaniu był ważnym ogniwem "Kolejorza". Umowa wiąże Macieja Gajosa z gdańszczanami do 2022 roku.
Nie trzymamy Was w niepewności. Nowym zawodnikiem i nową 7️⃣ Lechii jest Maciej Gajos! Maciek, powodzenia w Biało-Zielonych barwach!https://t.co/8VIUVRovGN
— Lechia Gdańsk SA (@LechiaGdanskSA) 22 maja 2019