.jpg)
O dwóch doświadczonych mniej w kadrze Legii
Nic nie trwa wiecznie, szczególnie jeśli jest się piłkarzem, mającym całkiem blisko do czterdziestki. Nie zdziwi zapewne nikogo fakt, że w Legii Warszawa już nie zobaczymy doświadczonej dwójki, która w wielu meczach nadawała tej drużynie charakter.
Nie chodzi akurat o Michała Kucharczyka, który jest piłkarzem, jakim jest, ale jednak liczby w stolicy miał naprawdę dobre i kto, jak kto, ale on swojemu zespołowi zawsze oddawał pełnię swojego serca. Oddawał, bo co miał oddać, już oddał. Nie ma go. Sorry. Podobną funkcję w drużynie - ale mniej podważaną - pełnił Miroslav Radović, który w Legii miał dwa okresy: 2006-2015 i od 2018 do teraz. Po chińsko-słoweńsko-sersbkiej przygodzie jego kariera w Warszawie nie była taka, jakby sobie wymarzył, ale wiadomo przecież, że w Legii to w ogóle ostatnimi czasy wiele rzeczy kształtuje się w dość specyficzny sposób. Poza tym Radović ma już na karku 35 lat, no i ostatnio też bardzo poważnie dały mu się we znaki kontuzje, które w niemałym stopniu wpłynęły negatywnie na jego karierę. Jego kontrakt z drużyną nie zostanie przedłużony i Serb może szukać sobie nowego klubu.
Podobnie zresztą jak Arkadiusz Malarz, który mimo 38 lat na karku pokazywał bramkarską klasę, jak mało kto. Niektórzy szaleni uważali, że powinien nawet pojechać jako trójka reprezentacji na mundial, co oczywiście nie stało się faktem. W każdym razie bramkarz urodzony w Pułdonaldzie Pułtusku miał ostatnio ciężki okres, został zesłany do rezerw, zimą miał odchodzić, później przywrócono go do zespołu, ale tam do gry był już gotowy młody i utalentowany Radosław Majecki. Cóż, Malarzowi nie było ostatnio z Legią po drodze i dzisiaj ogłoszono, że te drogi się rozstają. Kontrakt doświadczonego golkipera również nie zostanie przedłużony. Charakterni mówią papa.