.jpg)
Z ziemi szwedzkiej do polskiej - Lech nadal szuka wzmocnień
W Lechu Poznań nadal trwa faza przebudowy zespołu po fatalnym okresie bez wielkich sukcesów. "Kolejorz" ponownie uruchomił swoje kontakty w Szwecji, bo właśnie stamtąd ma przybyć nowy piłkarz. Do zespołu Dariusza Żurawia ma dołączyć 24-letni Piotr Johansson.
Takie rewelacje podał dziennikarz "Przeglądu Sportowego", Marcin Dobosz powołujący się na informacje szwedzkiego dziennika "Expressen". Trzeba przyznać, że to dość interesujący ruch ze strony wielkopolskiego klubu, bo wszyscy dobrze pamiętamy ostatniego przedstawiciela szwedzkiego futbolu. Mam tu oczywiście na myśli Nicklasa Bärkrotha, który totalnie się nie sprawdził w Poznaniu. Szwed rozegrał zaledwie 25 meczów i na swoim koncie zanotował 3 asysty.
Czemu w ogóle wspominam byłego już piłkarza Lecha? Powód jest prosty - Johansson pod wieloma względami przypomina wcześniej wspomnianego zawodnika, bo również występuje na skrzydle. Przewagą Johanssona jest fakt, że można traktować go jako alternatywę na prawą obronę bądź podjąć ryzyko i zagrać z nim w roli wahadłowego, o ile zaistnieje taka potrzeba. Piotr Johansson nie ma z tym żadnych problemów.
A kim w ogóle jest Piotr Johansson? To chłopak, który w lutym skończył 24 lata i co ważniejsze ma również polską narodowość. Johansson urodził się w Gorlicach, a jego rodzicami są Polacy. "Przegląd Sportowy" kilka lat temu przedstawił jego kandydaturę do gry w barwach biało-czerwonych, jeszcze w trakcie kadencji Waldemara Fornalika. Na razie nic nie wyszło z występów w dorosłej kadrze, ale jako 17-latek pięciokrotnie wystąpił w reprezentacji Trzech Koron.
Trudno oczekiwać, by w najbliższym czasie miał wskoczyć na poziom reprezentacyjny, ale statystyki każą wierzyć w to, że stać go na solidne występy w PKO Ekstraklasie. W trwającym sezonie szwedzkiej ligi zanotował 14 występów i zaliczył dwie asysty. Dużo lepiej radził sobie na drugim poziomie w Szwecji, bo ma na swoim koncie blisko 80 meczów. Trudno wyrokować, czy piłkarz z taką historią zostanie gwiazdą naszej ligi, ale pamiętajmy o jednym - w Ekstraklasie furorę robią Hiszpanie, którzy wcześniej występowali w zaledwie trzeciej lidze. Na jego występy musielibyśmy jednak trochę poczekać, bo aktualnie leczy kontuzję. Ma być gotowy do powrotu za trzy tygodnie. Cała operacja transferu ma zamknąć się w kwocie 250 tysięcy €. Dla porównania, Bärkroth trafił do Polski za 650 tysięcy €. Już teraz możemy zaryzykować tezę, że transfer Johanssona nie będzie oparty wielkim ryzykiem, skoro w przeszłości zapłacono ponad dwa razy więcej za chłopaka, który NIC nie pokazał.
Wg informacji szwedzkiego dziennika @Expressen prawy pomocnik Piotr Johansson przechodzi z Kalmar FF do @LechPoznan za 250 tys. euro.
— Marcin Dobosz (@Marcin_Dobosz) July 29, 2019