Niezgoda show w Warszawie i tylko remis w meczu na szczycie
Ekstraklasa
01-09-2019

Niezgoda show w Warszawie i tylko remis w meczu na szczycie

-
0
0
+
Udostępnij

Od remisu w hicie kolejki, przez kolejną wywrotkę Lecha Poznań aż po show Jarosława Niezgody na Łazienkowskiej. Napastnik Legii popisał się hat-trickiem godnie "zastępując" Sandro Kulenovicia w meczu z Rakowem.

Śląsk Wrocław 1:1 Pogoń Szczecin (4' Pich - 22' Buksa)

Składy:

Śląsk: Putnocky - Broź, Golla, Puerto, Hołownia - Łabojko, Mączyński, Pich, Cholewiak (79' Szczepan), Musonda (72' Gąska) - Exposito (52' Chrapek)

Pogoń: Stipica - Bartkowski, Triantafyllopoulos, Zech, Nunes - Dąbrowski, Kozulj (87' Stec), Listkowski, Kowalczyk,Hostikka (69' Spiridonović) - Buksa (82' Benyamina)

Podziałem punktów zakończył się hit 7. kolejki PKO Ekstraklasy, w którym naprzeciw siebie stanęły Śląsk Wrocław oraz Pogoń Szczecin. Bramki dla swoich zespołów zdobyli Robert Pich oraz Adam Buksa.

Spotkanie wielkich trenerów - dokładnie w taki sposób można opisać dzisiejsze starcie we Wrocławiu, które przyciągnęło rzeszę kibiców. Podopieczni Vítězslava Lavički są ogromną niespodzianką tegorocznych rozgrywek. Zespół z południa Polski po sześciu kolejkach sensacyjnie zasiadał na fotelu lidera, a kres ich panowania miał nastąpić właśnie dziś. Pierwszego miejsca w tabeli miała ich pozbawić prowadzona przez Kostę Runjaicia Pogoń, która do Wrocławia przyjechała mocno osłabiona. Z powodu urazu nadal niedostępny był Kamil Drygas - ponadto w środku pola "Portowców" zabrakło innego filaru w postaci Tomasa Podstawskiego. Szkoleniowiec szczecinian znów musiał zaryzykować, lecz wprowadzone przez niego zmiany po raz kolejny, odnalazły sens na murawie. Remis z liderem tabeli z pewnością cieszy, styl nie był najgorszy, lecz na pierwszy rzut oka widać, że dopóki do podstawowego składu nie powrócą liderzy środka pola, to każdy punkt na trudnym terenie będzie ogromnym sukcesem.

Spotkanie rozgrywane we Wrocławiu do wielkiego widowiska nie należało. Gospodarze od samego początku postawili na grę bliźniaczą Lechii Gdańsk. Bardzo szczelna obrona oraz próby kontrataków przyniosły w dzisiejszym starciu jedno trafienie, a już w czwartej minucie meczu jego wynik otworzył Robert Pich. Słowacki pomocnik przy odrobinie szczęścia wykorzystał dogranie Lubambo Musondy i umieścił piłkę w siatce. Euforia w szeregach gospodarzy nie trwała długo, gdyż jeszcze przed przerwą pięknego gola zdobył Adam Buksa. Trafienie 22-latka zapewniło Pogoni utrzymanie w czołówce, która po wywiezieniu z Wrocławia jednego punktu - spadła na trzecie miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy.


Lech Poznań  1:2  Cracovia (89' Tomczyk - 27' Rapa, 68' van Amersfoort

Składy:

Lechvan der Hart - Gumny, Satka, Crnomarković, Kostevych - Muhar (73' Amaral), Tiba, Jevtić (86' Tomczyk) - Jóźwiak, Puchacz (63' Klupś), Gytkjaer

Cracovia: Pesković - Rapa, Dytyatev, Datković, Diego (62' Pestka) - Gol, Lusiusz (70' Dimun), van Amersfoort, Hanca, Wdowiak (Vestenicky) - Lopes

Poznańska lokomotywa znów zjechała na boczny tor. Po wyjazdowym zwycięstwie z Rakowem Częstochowa nadeszła lekka zadyszka, a grający przed swoją publicznością "Kolejorz" uległ Cracovii (1:2).

Powiedzieć, że forma Lecha jest nierówna, to tak naprawdę nie powiedzieć nic. W szeregi podopiecznych Dariusza Żurawia od czasu do czasu wkracza ogromne zakłopotanie, które w ostateczności nie przynosi niczego dobrego. Po miłej dla oka strzelaninie w Częstochowie znów nastało spotkanie, o którym sympatycy Lecha będą chcieli, jak najszybciej zapomnieć. Ogromna niemoc przyniosła kolejną porażkę, a jedynego gola dla gospodarzy zdobył w tym spotkaniu Paweł Tomczyk. Młody atakujący "Kolejorza"  na boisku pojawił się w samej końcówce, a do wpisania się na listę strzelców wystarczyły mu zaledwie trzy minuty.

Zdecydowanie lepiej prezentowała się sytuacja po stronie przyjezdnych. Cracovia zagrała prosto, ale skutecznie. Gole Cornela Rapy oraz Pelle van Amersfoorta dały "Pasom" trzy punkty, lecz to nie on nich będzie się mówiło po meczu. Na ogół dobrze debiutujący Mickey van der Hart coraz bardziej zawodzi. Z meczu na mecz staje się podobizną Jasmina Buricia z ostatnich miesięcy, a gdyby nieco lepsza postawa Holendra, dzisiejsze starcie zakończyłoby się inaczej. Biegu zdarzeń nikt nie zmieni, "Kolejorz" znów został pokonany, a czołówka wciąż ucieka. W skrócie - nieciekawe jest życie poznaniaka.


Legia Warszawa 3:1 Raków Częstochowa (5', 10', 52' Niezgoda - 90+4' Kolev)

Składy:

Legia: Majecki - Vesović, Jędrzejczyk, Wieteska, Karbownik - Martins (71' Praszelik), Antolić, Gwilia (59' Cafu) - Luquinhas, Nagy, Niezgoda (63' Carlitos)

Raków: Gliwa - Apolinarski (32' Bartl), Szymonowicz, Petrasek - Azemović, Schwarz, Sapała, Kun - Musiolik (46' Nouvier), Szczepański, Brown Forbes (74' Kolev)

Problem braku napastnika w Legii Warszawa rozwiązał się sam. Ławka należała do Carlitosa, wśród kibiców znajdował się Sandro Kulenović, a całe show na murawie skradł Jarosław Niezgoda. Trener Aleksandar Vuković może sobie pluć w brodę, że poważną szansę 24-latkowi dał dopiero przed tygodniem. Młody napastnik wicemistrza Polski zdobył wówczas dwa gole, a na kolejne show w jego wykonaniu nie musieliśmy czekać długo. Najpierw wykończył dośrodkowanie Marko Vesovicia z prawej strony boiska, kilka minut później strzał z miejsca, który ponownie znalazł się w bramce Michała Gliwy, a na koniec rzut karny, wieńczący dzieło. Na atakującego Legii nie było dziś mocnych - podobnie, jak na cały zespół wicemistrza Polski, który jednoznacznie zdominował rywala.

Beniaminek z Częstochowy doświadczył tego, czego powinien doświadczać każdy zespół przyjeżdżający na stadion przy Łazienkowskiej. Bezradność podopiecznych Marka Papszuna osiągnęła granicę możliwości. Raków przez większość spotkania nie był w stanie przebić się przez środek pola Legii, który był mocny, jak nigdy wcześniej. Znakomita współpraca Andre Martinsa, Domagoja Antolicia oraz Waleriana Gwilii zapewniła legionistom trzecie zwycięstwo z rzędu, a jedyną bramkę dla przyjezdnych zdobył w tym meczu Aleksandyr Kolev.

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najnowsze

Betclic wprowadza grę bez podatku. Od 11 marca każdy Gracz może wygrać więcej
-
+2
+2
+
Udostępnij
Główne
10-05-2024

Betclic wprowadza grę bez podatku. Od 11 marca każdy Gracz może wygrać więcej

TAKIE ZDJĘCIE dodał Wojciech Szczęsny po meczu z Atletico Madryt!
-
+37
+37
+
Udostępnij
Grafiki
03-04-2025

TAKIE ZDJĘCIE dodał Wojciech Szczęsny po meczu z Atletico Madryt!

Piłkarze Jagiellonii ''dziękują'' swoim kibicom po Superpucharze Polski... xD [VIDEO]
-
+31
+31
+
Udostępnij
Video
03-04-2025

Piłkarze Jagiellonii ''dziękują'' swoim kibicom po Superpucharze Polski... xD [VIDEO]

SKANDAL w Turcji! José Mourinho uderzył trenera Galatasaray... [VIDEO]
-
+12
+12
+
Udostępnij
Video
03-04-2025

SKANDAL w Turcji! José Mourinho uderzył trenera Galatasaray... [VIDEO]

Ferran strzela z Atletico Madryt po genialnej asyście Yamala! [VIDEO]
-
+32
+32
+
Udostępnij
Video
02-04-2025

Ferran strzela z Atletico Madryt po genialnej asyście Yamala! [VIDEO]

OSTRE wejście Azpilicuety w nogę Raphinhi! VAR wkroczył do akcji i... [VIDEO]
-
+33
+33
+
Udostępnij
Video
02-04-2025

OSTRE wejście Azpilicuety w nogę Raphinhi! VAR wkroczył do akcji i... [VIDEO]

Niesamowity ZJAZD wartości Ansu Fatiego na Transfermarkt...
-
+37
+37
+
Udostępnij
Grafiki
02-04-2025

Niesamowity ZJAZD wartości Ansu Fatiego na Transfermarkt...

Stadion Śląski ZMIENIA NAZWĘ! Od teraz będzie nazywał się...
-
+33
+33
+
Udostępnij
Grafiki
02-04-2025

Stadion Śląski ZMIENIA NAZWĘ! Od teraz będzie nazywał się...

REAKCJA Rafaela Nadala na GOLA Realu Madryt xD
-
+34
+34
+
Udostępnij
Grafiki
02-04-2025

REAKCJA Rafaela Nadala na GOLA Realu Madryt xD

RELACJE na treningu Barcy między Flickiem, Szczęsnym a Peną! O.o [VIDEO]
-
+42
+42
+
Udostępnij
Video
02-04-2025

RELACJE na treningu Barcy między Flickiem, Szczęsnym a Peną! O.o [VIDEO]