
Kroos może odejść
Toni Kroos od lat stanowi ostoję środka pola Realu Madryt. Nie jest może takim pracusiem i specjalistą od czarnej roboty jak Casemiro, ale swoje odwala. Dyryguje tempem gry, rozdaje podania na prawo i lewo. Środkowa linia "Królewskich" bez niego wygląda kompletnie inaczej. Kibice madrytczyków akurat rzadko mają okazję podziwiać ją bez Niemca, ale już niedługo sytuacja może się diametralnie zmienić, gdyż Kroos może już koszulki Realu więcej nie przywdziać.
Oczywiście nie od jutra, a od przyszłego sezonu. "AS" podaje bowiem, że Kroos będzie pierwszym pomocnikiem, którego Zidane wymieni, jeśli tylko nadarzy się taka sposobność. Nie od dziś wiadomo, że "Królewscy" celują w sprowadzenie nie tylko Paula Pogby, ale też Christiana Eriksena. Tylu wybitnych środkowych pomocników zwyczajnie nie da się wcisnąć do jednej jedenastki, więc ktoś będzie musiał zrobić im miejsce. Na ochotnika wytypowano właśnie Niemca.
Jeśli te doniesienia okażą się prawdziwe, wydaje mi się, że Kroos nie będzie chciał nawet czekać do momentu, aż któryś z wyżej wymienionej dwójki pojawi się na Santiago Bernabeu. Prawdopodobnie będzie chciał odejść jak najszybciej, by nie czuć się potem jak niepotrzebna już zapchajdziura. Jeśli sam poprosi o transfer, zachowa więcej godności, a że na co dzień to człowiek jej pełny, pewnie tak zrobi. Najpierw jednak informacja musi zostać zweryfikowana, a Niemiec z Zidanem muszą się rozmówić. Jeśli Francuz potwierdzi mu swoje plany w cztery oczy, możemy spodziewać się ogromnego wysypu chętnych na Kroosa klubów. Kibice już próbują apelować do klubu i menedżera, żeby pod żadnym pozorem nie próbowali stawiać piłkarza w takiej sytuacji.