
Barcelona B przegrywa w spotkaniu o nic - Echa meczu Celta Vigo - FC Barcelona
Nie ma co ukrywać - ten mecz nie miał dla Barcelony większego znaczenia niż przedsezonowe sparingi. Mistrzostwo zapewnione tydzień temu, za kilka dni rewanż z Liverpoolem - wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że "Blaugrana" podejdzie do tego meczu na pół gwizdka. I tak też się stało - w kompletnie przemeblowanym składzie "Duma Katalonii" poległa na Balaidos 0:2.
Celta Vigo: Blanco - Mallo, Araujo, Cabral, Olaza - Boudebouz (85' Jozabed), Yokuslu, Lobotka, Boufal (71' Mendez) - Gomez (90+1' Betran), Aspas
FC Barcelona: Cilessen - Wague, Umtiti, Todibo (68' Murillo), Vermaelen - Puig, Arthur (62' Vidal), Alena - Dembele (6' Collado), Boateng, Malcom
Wydaje się, że najważniejsza rzecz dla fanów Barcelony wydarzyła się już na początku meczu. Na murawę padł trzymając się za nogę Ousmane Dembele. Stało się jasne, że będzie potrzebna zmiana. Nie ma co ukrywać - Francuza od momentu dołączenia do Dumy Katalonii po prostu prześladują kontuzje. Jak podała jeszcze w trakcie meczu oficjalna strona Barcelony - uraz Dembele może być bardzo poważny...
❗ [BREAKING NEWS] O.Dembélé has a hamstring injury in his right leg. He'll undergo tests tomorrow to determine the exact extent of the injury. pic.twitter.com/q3Ze4JijJE
— FC Barcelona (@FCBarcelona) May 4, 2019
Dembélé is picking up muscular injuries left, right and centre. Reminds me of Messi's situation at an even younger age, but this is much, much more serious. Diet, routine, recovery -- something has to change. And Ousmane has to be willing.
— Sameer (@Sameer_R13) May 4, 2019
Dembele subbed off due to injury
— Fahad (@busquesque_) May 4, 2019
Me : pic.twitter.com/H1ixwwmS0U
Warto zaznaczyć, że za byłego zawodnika Borussii Dortmund na boisko wszedł 20-letni Alex Collado, dla którego był to debiut w oficjalnym meczu pierwszej drużyny Barcelony.
Alex Collado makes his debut for the injured Dembele. Sad background :( but congrats to Alex!
— La Masia (@Youngcules) May 4, 2019
Ogólnie ciężko coś dobrego powiedzieć o tym meczu w pierwszej połowie. Gra była bardzo rwana, dość nieczysta (trzy żółte kartki), z wieloma stałymi fragmentami, jednak absolutnie nic z tego nie wynikało. Właściwie jedyną dobrą okazję w pierwszej części meczu miał Moussa Wague, jednak Senegalczyk oddał strzał w sam środek bramki i golkiper Celty nie miał najmniejszych kłopotów z obronieniem tego uderzenia.
Druga część spotkania zaczęła się od mocnego uderzenia ze strony gospodarzy, ponieważ udało im się wbić piłkę do siatki, a autorem gola był Nestor Araujo. Na nieszczęście dla zawodników i kibiców Celty - w Hiszpanii jest już VAR (pozdrawiamy Premier League), który słusznie wyłapał spalonego w tej akcji. Jednak co się odwlecze to nie uciecze, w 68. minucie Maximiliano Gomez przyjął dokładne podanie od Ryada Boudebouza i umieścił piłkę w bramce.
Ma - https://t.co/tIIcKvW8qv via @DailymotionUSA
— El Hadj Mahmoud (@ElHadjMahmoud3) May 4, 2019
Barcelona po stracie bramki niespecjalnie się starała, żeby tę stratę odrobić. Ba, wręcz prosiła się o drugiego gola. No i się doprosiła - Wague zagrał ręką we własnym polu karnym, a sędzia po analizie VAR wskazał na wapno. Iago Aspas pewnie wykonał jedenastkę i stało się jasne, że zwycięstwo Celty jest już przesądzone.
6 - Celta de Vigo’s Iago Aspas has scored six goals against Barcelona in @LaLigaEN, more than any other player since the start of 2014/15. Ace. pic.twitter.com/UNcv7DsJvr
— OptaJose (@OptaJose) May 4, 2019
Co wiemy po tym meczu? Po pierwsze - Celta właściwie zapewniła sobie utrzymanie. I bardzo dobrze, bo ci zawodnicy naprawdę mają za duże umiejętności, żeby marnować je na cotygodniowe zmagania w Segunda Division. A jeśli chodzi o Barcelonę - cóż, poza tym, że znowu wypadł Dembele to wiemy tyle, że drugi garnitur gra kilka poziomów gorzej, niż podstawowa jedenastka. Szok, prawda?