
Najpierw tytuł, potem Real
Z każdym dniem sytuacja wydaje się coraz bardziej przesądzona. Na ten moment nie widać innego scenariusza niż ten, który mówi o Edenie Hazardzie przechodzącym do Realu Madryt. "Królewscy" trochę przesadzili z wiarą w swój zespół bez Cristiano Ronaldo i w tym sezonie zebrali tego żniwo. Czym szybciej chcą więc ogłosić transfer Belga.
Hazard w Madrycie to bez wątpienia będzie jeden z hipertransferów najbliższego okienka transferowego. Jego kontrakt z Chelsea wygasa w przyszłym roku i raczej wątpliwe, żeby został przedłużony, więc pozostaje już wyobrażać go sobie jak kiwa ogórkowatych obrońców klubów LaLiga. Jednak kiedy w końcu zostanie to ogłoszone? Spekulacje ciągną się i ciągną, a konkretów za bardzo nie widać. Cóż, francuski dziennik "L'Equipe" przyszedł z informacją, która mówi, że Real oficjalnie powie o Hazardzie po finale Ligi Europy.
Chelsea zmierzy się tam z Arsenalem, więc dla świętego spokoju "Królewscy" zaczekają te kilkanaście dni. Kiedy jest finał? 29 maja, czyli bardzo możliwe, że fani Realu dostają fajny prezent na dzień dziecka. 28-letni skrzydłowy będzie kosztował 100 mln euro, co trzeba uznać za adekwatną kwotę jak na ten moment. Umiejętności i talentu nikt mu odmówić nie może, ale nie jest już rewelacyjnym 19-latkiem, a oprócz tego jest to ostatnia okazja dla "The Blues", żeby zarobić na nim odpowiednio duży hajs. Setka wydaje się w sam raz. Sam Hazard powiedział ostatnio:
Podjąłem już decyzję odnośnie mojej przyszłości, ale to nie dotyczy tylko mnie. Chciałem wyjawić ją w trakcie trwającego sezonu w Anglii, lecz do tego nie doszło i ciągle z tym zwlekam - choć wiem, że czekają na to zarówno dziennikarze, jak i fani. Decyzja została jednak podjęta kilka tygodni temu