.jpg)
Joao Felix twarzą nowego projektu Atletico
Joao Felix wyrasta na najgorętsze nazwisko ostatnich miesięcy. Portugalczyk już w tym momencie ma wchodzić w buty niedawnych gwiazd portugalskiej piłki i jest stawiany jako następca Luisa Figo oraz Cristiano Ronaldo. Podobnie myślą w Atletico Madryt, którzy są zainteresowani perełką młodzieżowego futbolu. Klub ze stolicy Hiszpanii widzi w nastolatku kogoś pokroju Fernando Torresa czy Sergio Aguero.
Diego Simeone bez wątpienia potrzebuje piłkarza, który będzie gotowy do grania w pierwszym składzie i nie będzie przerażony porównaniami z niedawną gwiazdą "Rojiblancos", Antoine Griezmannem. Argentyńczyk uznał, że daleko nie będzie szukał i skieruje swój wzrok w sąsiedni kraj na Półwyspie Iberyjskim czyli Portugalię. Jak zauważa jednak madrycki dziennik "AS" przed Diego Simeone długa droga do przekonywania i szkoleniowiec Atleti potrzebuje prawdziwej siły perswazji.
Napastnik, który w listopadzie skończy dopiero 20 lat, nie do końca widzi siebie grającego dla kibiców na Wanda Metropolitano. Do młodego chłopaka dochodzą głosy o zainteresowaniu takich klubów, jak Juventus czy Manchester City i bez wątpienia te dwa kluby mają więcej do zaoferowania. W takich okolicznościach potrzebny jest głos Jorge Mendesa, który widzi swojego człowieka w czerwono-białej części Madrytu. Portugalski superagent przypomniał Felixowi, że Atletico od kilku lat regularnie występuje w Lidze Mistrzów, gdzie potrafił nawet dotrzeć do wielkiego finału tych rozgrywek.
Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że kwota transferowa może przerazić prezydenta Atletico, pana Enrique Cerezo. Madrycka prasa informuje, że cała operacja transferowa mogłaby się zamknąć w cenie 80 milionów euro i pomimo faktu, że klauzula w kontrakcie juniora pokazuje inną cenę - 105 milionów euro. Klub przez wiele lat był oszczędny i ostrożny na rynku transferowym, ale sytuacja zmieniła się w ostatnich latach. Za zbliżone pieniądze do Madrytu trafiał Thomas Lemar, który na razie nie może zbyt dobrze myśleć o swoim pobycie w Atletico. W przypadku Joao Felixa, wiara w tego piłkarza jest ogromna i wszyscy w Atletico są zdania, że w tym klubie nastąpi prawdziwy rozkwit talentu Portugalczyka. A sam Diego Simeone wręcz nie może się doczekać współpracy z tym młodym piłkarzem.
Recz rzadko spotykana, coś związanego z Atletico na głównej okładce AS-a. Joao Felix i oferta, o której wczoraj wspominałem, czyli 60 mln + 20 mln zmiennych. W Felixie widzą nowego Aguero czy Torresa, którzy w podobnym wieku byli gwiazdami Atletico. pic.twitter.com/OE7IvO0FAK
— Bartłomiej Smolewski (@smolek00) 12 czerwca 2019