.jpg)
Dwukrotnie odmawiał Realowi!
Carles Puyol to niewątpliwa legenda klubu z Camp Nou. Były stoper "Blaugrany" spędził w Barcelonie aż 15 lat, które można nazwać pasmem sukcesów. Obrońca był filarem swojego zespołu i takie wnioski wyciągano w biurach Realu Madryt, który dwukrotnie próbował ściągnąć do siebie długowłosego Hiszpana.
To nie jest żaden mój wymysł czy pomyłka. To są rewelacje potwierdzone przez samego mistrza świata z 2010 roku. Carles Puyol mógł pójść w ślady Luisa Figo, który na początku tego wieku postanowił wzmocnić odwiecznego rywala Barcelony. Ważnym momentem, podczas którego nastąpiło zainteresowanie "Królewskich" młodym wówczas obrońcą, na dobrą sprawę dotyczy Portugalczyka. Mowa o Klasyku z października 2000 zakończony zwycięstwem "Dumy Katalonii". To był pierwszy mecz Luisa Figo na Camp Nou od momentu transferu do Realu i trzeba przyznać, że wówczas 22-letni Puyol nie dał mu zbytnio pograć. Pierwsza propozycja transferu do Madrytu przyszła jednak trochę później, bo przed sezonem 2001/2002.
Druga oferta została wysłana latem 2004 roku, gdy na stanowisku trenera Realu Madryt zatrudniono Jose Antonio Camacho. By tego było mało, to przy okazji wyszło na jaw fakt, że "Los Blancos" próbowali jednocześnie ściągnąć do siebie innego gwiazdora Barcy, Brazylijczyka Ronaldinho. Obaj jednak postanowili się nie ruszać z Katalonii i czas przyznał im rację. Obaj byli ważnymi elementami Barcelony, która rozpoczęła zdobywać tytuły z ogromną łatwością. W końcu Carles Puyol ma na swoim koncie sześć tytułów mistrzowskich, dwa Puchary Króla oraz trzy zwycięstwa w Lidze Mistrzów.
O to co powiedział Puyol w wywiadzie dla katalońskiej telewizji TV3CAT:
Dwukrotnie próbowali mnie zatrudnić, ale ja już byłem w najlepszym klubie na świecie. Chciałem wygrywać w Barcelonie i dlatego zostałem.
Możemy jedynie gdybać, jakby potoczyła się kariera Puyola w przypadku przyjęcia oferty. Jestem kibicem Realu Madryt, ale Carles Puyol należy akurat do grona tych piłkarzy Barcelony, których z chęcią zobaczyłbym w białej koszulce Realu. Trzeba jednak doceniać piłkarzy, którzy są oddani swojemu klubowi i wiążą się z nim na dobre i na złe. Taki gatunek jest powoli na wymarciu i to jest smutna rzeczywistość...
Carles Puyol on Real Madrid trying to sign him:
— Goal (@goal) July 31, 2019
"Real Madrid appointed Jose Antonio Camacho as their new coach and he wanted me and Ronaldinho. They tried to sign me on two occasions, but I was at the best club in the world and wanted to win titles there. So I stayed."
👀 pic.twitter.com/a2EfXz49n6