.jpg)
Messi nieustannie na świeczniku
Chyba wciąż nie przyzwyczailiśmy się do rzeczywistości, w której obecnie się znajdujemy. W końcu chyba tylko jasnowidz mógł przewidzieć to, że Lionel Messi wyrazi chęć opuszczenia Barcelony. Wszyscy są jednak świadomi tego, że operacja jest niezwykle trudną do przeprowadzenia. W ostatni weekend pojawiły się kolejne przeszkody, które dają cień nadziei dla katalońskiego klubu - władze ligi hiszpańskiej poinformowały, że kontrakt Messiego wciąż obowiązuje i nowy klub musi głęboko sięgnąć do kieszeni, by dokonać transferu Messiego. To jednak nie oznacza tego, że karuzela transferowa zatrzymała się.
Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
Lionel Messi to prawdziwa legenda oraz ikona światowego futbolu, a także jeden z nielicznych łączników z czasami, gdy Barcelona hurtowo sięgała po trofea. Wydawało się, że związek Messiego z "Blaugraną" będzie nierozerwalny i potrwa do końca profesjonalnej kariery argentyńskiego zawodnika. Ostatnie pasmo klęsk oraz fatalne zarządzanie klubem przez aktualny zarząd wyczerpały jednak cierpliwość piłkarza i jego pożegnanie z Hiszpanią jest realne jak nigdy dotąd. Gdyby wszystko szło po myśli największej gwiazdy Barcelony, to Leo Messi nie pozwoliłby sobie na krytykę skierowaną w kierunku Erica Abidala, o której usłyszeliśmy na początku bieżącego roku. Głównym zarzutem wobec Abidala była bierność na rynku transferowym oraz ściąganie do klubu piłkarzy, którzy całkowicie nie potrafią odnaleźć się w systemie gry Barcelony.
Wydarzenia z ostatnich dni uruchomiły lawinę spekulacji o tym, jak wielce prawdopodobnie może wyglądać nadchodząca przyszłość Leo Messiego. Pierwszym kierunkiem, jaki pojawił się w kontekście Messiego nie jest jakimkolwiek zaskoczeniem, bo mowa o Manchesterze City. Władze angielskiego klubu już wielokrotnie pokazywały, że stać ich na szastanie pieniędzy i przy okazji wicemistrz Anglii wciąż ma asa w rękawie w postaci Pepa Guardioli. Wszyscy dobrze pamiętamy o tym, jak wyglądała współpraca na linii Guardiola-Messi, gdy ten pierwszy przejął drużynę Barcelony w 2008 roku. Jest jednak klub, który chce namieszać szyki "The Citizens" i włączyć się do wyścigu po Messiego. Dwaj piłkarze Paris Saint-Germain: Angel di Maria oraz Neymar chcą namówić swojego przyjaciela, by ten przeprowadził się do Paryża i tam powalczył o kolejny triumf w Lidze Mistrzów. Niedawno zakończone rozgrywki pokazały, że hegemona ligi francuskiej trzeba traktować coraz poważniej w kontekście sukcesów w europejskich pucharach, a Messi może być brakującym elementem.
Ewentualne odejście Messiego będzie również sporym ciosem dla całej ligi hiszpańskiej. W ostatnich latach z boiskami LaLiga pożegnało się już kilka gwiazd, a najmocniej są odczuwalne transfery Neymara do wspomnianego PSG oraz Cristiano Ronaldo, który przeniósł się do Juventusu. Gdyby jeszcze Lionel Messi opuściłby Hiszpanię po dwudziestu latach, to notowania całej ligi mocno poleciałyby w dół. Wcale więc nie dziwi to, że władze ligi postanowiły zabrać głos w całej sprawie. W ostatni weekend pojawiło się oświadczenie jasno mówiące o tym, że nie ma szans na to, aby Messi odszedł do innego klubu za darmo. Oznacza to, że na koncie Barcelony musi się pojawić równowartość klauzuli odstępnego, która jest wywindowana na niebotyczny poziom - 700 milionów €!!!
A bliskie otoczenie piłkarza było wręcz przekonane o tym, że Messi wciąż posiada prawo do jednostronnego wypowiedzenia porozumienia z klubem. Druga strona konfliktu potwierdza istnienie takiego zapisu, ale taka możliwość miała istnieć do połowy czerwca. Deklaracja ligi to jasny sygnał, że władze ligi stoją po stronie klubu. Telenowela z Leo Messim w roli głównej będzie jeszcze trwała, bo sam zainteresowany nie pojawił się na przygotowaniach swojego klubu do nowego sezonu i wyraźnie pokazuje, że już nic nie chce mieć wspólnego z klubem, który dał mu tak wiele. Przeciąganie linii nie będzie miało końca, a zainteresowane strony będą sięgać po wszelkie dostępne środki. Cokolwiek się nie wydarzy, niesmak pozostanie. W końcu już teraz byliśmy świadkami dantejskich scen, gdy rozwścieczeni fani "Blaugrany" próbowali dostać się do gabinetów klubu i siłą przepędzić Josepa Bartomeu, który odpowiada za spektakularny upadek klubu właściwie z samego szczytu. A przecież wciąż nie sprawdził się najczarniejszych scenariusz, bo Leo Messi teoretycznie wciąż jest związany z Barceloną.
Neymar talked to Messi over the phone on Thursday about the possibility of the Barcelona captain joining PSG, sources have told @LaurensJulien: https://t.co/xpWYylQcBG pic.twitter.com/NPSbxkqpUY
— ESPN FC (@ESPNFC) August 28, 2020
La Liga confirmed that they side with Barcelona on Lionel Messi's contract dispute, stating his current contract is still valid and interested clubs must pay his €700m release clause.
— B/R Football (@brfootball) August 30, 2020
La Liga and the Barca board: pic.twitter.com/41Def45XgC
Monday: How to cope without Messi
— Goal (@goal) August 30, 2020
Tuesday: How to cope without Messi
Wednesday: How to cope without Messi
Thursday: How to cope without Messi
Friday: How to cope without Messi
Saturday: How to cope without Messi
Sunday: How to cope without Messi https://t.co/jhruXNSHnq