
''Spokojnie, to tylko awaria''
Dłuższą chwilę zajęło nam, aby zobaczyć mistrza Hiszpanii na boisku podczas meczu LaLiga. Real Madryt za sprawą europejskich pucharów pauzował w zeszłym tygodniu i dopiero dzisiaj widzimy zespół Zinedine'a Zidane'a w ramach inauguracji swoich zmagań o obronę tytułu mistrzowskiego w Hiszpanii. Na początek nadszedł czas próby przeciwko Realowi Sociedad, który już wielokrotnie potrafił napsuć krwi i nie inaczej było dzisiaj - "Królewscy" tylko bezbramkowo zremisowali w San Sebastian.
Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
Real Sociedad: Á. Remiro - A. Gorosabel, A. Elustondo, R. Le Normand, A. Muñoz - Portu, A. Guevara (89' U. González), M. Merino, M. Oyarzabal (74' J. Bautista), A. Barrenetxea (74' A. Januzaj) - A. Isak (63' D. Silva)
Real Madryt: T. Courtois - D. Carvajal, R. Varane, S. Ramos, F. Mendy - Rodrygo (70' Marvin), L. Modrić (70' F. Valverde), T. Kroos, M. Ødegaard (69' Casemiro), Vinícius Jr. (90+1' S. Arribas) - K. Benzema
W przerwie między sezonami najwięcej mówiono o tym, że w zespole mistrza Hiszpanii nie można spodziewać się zbyt wielu transferów przychodzących do klubu. Wszystko potwierdziło się wraz z przedstawieniem wyjściowego składu, bo jedyną nową twarzą jest Martin Ødegaard czyli cudowny Norweg, który zdaniem wielu w Madrycie ostatecznie jest gotowy do gry w jednym z najlepszych klubów na świecie. Debiutancki test dla Ødegaarda nastąpił na Estadio Anoeta czyli na stadionie, gdzie reprezentant Norwegii występował jeszcze w poprzednim sezonie w ramach wypożyczenia z Realu Madryt. Zinedine Zidane zdecydował się na innego rodzaju eksperyment, bo w składzie pojawiło się wielu młodszych zawodników. W efekcie średnia wieku podstawowego składu Realu Madryt to niespełna 25 lat. A to oznacza, że nastąpiło poważne wdrażanie nowego pokolenia zawodników, którzy byli ściągani przez Florentino Pereza w ostatnich okienkach transferowych i mają docelowo wejść w miejsce dotychczasowych liderów drużyny.
SUPERHYPE ACTIVADO#Ø pic.twitter.com/1wHFoH4Kh7
— Madrid Sports (@MadridSports_) September 20, 2020
Real Madrid's average age tonight is 24.9 years old. New Generation. #rmalive
— Blanco Zone (@theBlancoZone) September 20, 2020
Od pierwszych minut następowała dominacja gości z Madrytu, którzy mieli ogromną przewagę w posiadaniu piłki i dużo częściej pojawiali się pod bramką rywali. Głównym motorem napędowym ataków Realu Madryt był Vinícius Júnior. Brazylijczyk nie wyróżniał się jedynie nowym numerem na plecach, ale starał się brać na siebie odpowiedzialność za grę ofensywną całej drużyny. To boczne sektory boiska robiły znaczącą różnicę na korzyść "Królewskich", a pod tym względem to właśnie dwudziestolatek zwracał na siebie całą uwagę i od pewnego fragmentu pierwszej połowy defensorzy Realu Sociedad nie spuszczali Viníciusa ze swoich oczu. Madrytczykom do potwierdzenia przewagi zabrakło tylko i aż strzelonego gola. Najbliższym zdobycia bramki był Benzema, ale Francuz w niewyobrażalny sposób spudłował i to na tyle poważnie, że piłka poleciała wzdłuż bramki strzeżonej przez Álexa Remiro.
Najlepsi po pół godziny gry: Vinicius, Odegaard. Bez zaskoczeń.
— Grzesiek (@binqrm) September 20, 2020
HOW COULD YOU MISS THAT!?!? #RSORMA pic.twitter.com/2Mp6XlAHqU
— M•A•J (@Ultra_Suristic) September 20, 2020
Me gusta el Madrid.
— Edu Aguirre (@EduAguirre7) September 20, 2020
Presión, trabajo y dominio casi total...
Y Courtois... BRAVO!!!!!👏🏻👏🏻
W drugiej połowie Baskowie przypomnieli sobie, że są na boisku, zaczęli pojawiać się pod bramką Thibaut Courtois i stwarzali dużo większe zagrożenie, a przynajmniej w porównaniu do wyczynów sprzed przerwy. Trener gospodarzy - Imanol Alguacil - wyczuł okazję do powalczenia o punkty i w tym celu na boisko posłał Davida Silvę, który wszedł dopiero z ławki rezerwowych. Zinedine Zidane również zdecydował się na roszady, ale na boisku pojawił się totalny nowicjusz. Dwudziestominutową szansę otrzymał Nigeryjczyk urodzony na Majorce, Marvin Park. Skrzydłowy, który na co dzień występuje w Castilli, został nagrodzony za to, że poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w Młodzieżowej Lidze Mistrzów.
Młody wychowanek stanął przed szansą na przechylenie szali na korzyść swojej drużyny, ale presja totalnie spętała mu nogi i w efekcie nie oddał nawet strzału. To nie była wymarzona inauguracja w wykonaniu mistrza Hiszpanii i raczej dawanie nadziei Barcelonie na to, że sprawa ewentualnego mistrzostwa będzie rozstrzygać się do końcowych kolejek sezonu 2020/2021. Piłkarze Realu Madryt wyglądali, jakby problemy z samolotem poważnie wpłynęły na przygotowania do dzisiejszego meczu. O co chodzi z tym środkiem lokomocji? Drużyna ze stolicy Hiszpanii wyleciała do Baskonii ze sporym opóźnieniem, a to wszystko związane z awarią systemu hydraulicznego. Hydraulika samolotowa nie stała jednak za decyzjami samego Zinedine'a Zidane'a, który ten mecz najprawdopodobniej częściowo potraktował jako sparing i dalszy ciąg przygotowań do sezonu. Jedyne co zapamiętamy z tego meczu to debiuty wspomnianego Marvina Parka oraz Sergio Arribasa, który wszedł za Viníciusa Júniora.
Mechanical Issues on Real Madrid’s Plane Delays Trip to San Sebastian https://t.co/p1P2GAzvHU
— Managing Madrid (@managingmadrid) September 20, 2020
20 year old Marvin Park about to come on and make his debut for Real Madrid. Part Nigerian, part Korean, born in Mallorca, played for Tranmere Rovers youth academy (!) and a very quick and tricky winger.
— Phil Kitromilides (@PhilKitro) September 20, 2020
Jaki nudny mecz. Oczy się same zamykają.
— Łukasz Szot (@SzooRM) September 20, 2020
Real Madrid won 12 of their final 13 La Liga games to become Spanish champions last season 🏆
— B/R Football (@brfootball) September 20, 2020
Their title defence begins with a 0-0 draw against Real Sociedad. pic.twitter.com/ASwSrxz7Zy
Masz na ławce Lukę Jovicia i nawet tego Mayorala, co podobno jest bogiem pretemporady, a w takim meczu z zamkniętym rywalem wprowadzasz Marvina i Arribasa.
— Krzysztof Rot (@KrzysztofRot) September 20, 2020
Nie mogłem się doczekać tych cotygodniowych frustracji.