
Polak w Valencii?
Jeśli jesteś młodym, polskim chłopakiem, który rozpoczyna swoją piłkarską karierę marzysz o kilku rzeczach. Oczywiście są one podzielone na poziomy trudności, a najwyższym z nich jest Mistrzostwo Świata. Są jednak cele pośrednie, a jednym z takowych jest chociażby gra w czołowej lidze europejskiej. Nieliczny ułamek z tych chłopaków ma jednak okazję, by spełnić to marzenie. Wielu nie dostaje nawet sposobności, by spojrzeć na drzwi, za którymi znajduje się ów cel, a wielu całuje ich klamkę. Nie wszyscy muszą jednak porzucać nadzieje ich dotyczące. Jak się okazuje, drzwi do tejże możliwości zostały otwarte przed Kamilem Pestką.
Młody obrońca Cracovii nie posiada nazwiska, które często przejawia się w polskich mediach. Teraz ma jednak swoje pięć minut. Sportowe Fakty podały informację, według której po Pestkę miała zgłosić się Valencia. Tomasz Ćwiąkała zabrnął w sprawę głębiej i dowiedział się nieco więcej. Z tego co podaje, Nietoperze chcą sprowadzić piłkarza jedynie do swoich rezerw, a nie pierwszego zespołu. Dodaje on również, że transfer jest raczej mało prawdopodobny, bo Pasy mają małe pole manewru, jeśli chodzi o obrońców i Pestka przyda im się w nadchodzącym sezonie. Ponadto Polak nie mógłby kosztować dużo, więc Cracovia nie dostanie oferty, której nie miałaby serca i rozumu odrzucić.
Podzwoniłem, popytałem. Valencia - jak pisał @kmita_maciej - rzeczywiście zgłosiła się do Cracovii z oficjalnym zapytaniem o Kamila Pestkę. Widzą go w drugiej drużynie. Moim zdaniem do transferu nie dojdzie, bo Cracovia ma problem z obroną + nie musi sprzedawać.
— Tomasz Cwiakala (@cwiakala) 31 lipca 2018
Sam Pestka nie powinien się jednocześnie zbytnio ekscytować tą propozycją. Zainteresowanie Valencii na pewno może mu schlebiać, ale na transfer jest jeszcze za wcześnie. W końcu wieli chłopaków przed nim przejechało się na swoje zawadiackości i namiętnie grzało ławę, zamiast cokolwiek grać w piłkę, prawda Panie Kapustka? Nie mamy wątpliwości, że Polak wsiąknąłby w rezerwy Valencii jak porzeczkowa przepitka w białą weselną koszulę twojego wujka. Obrońca nie jest jeszcze dobrze ograny na naszym poziomie ligowym, o Hiszpanii już nie wspominając. Jeśli dalej będzie ciężko pracował i do zaangażowania na treningach dołoży solidne występy meczowe, wkrótce zgłoszą się kolejni chętni, który będą widzieć w nim coś więcej, niż tylko uzupełnienie zaplecza zespołu.