
Alba niezadowolony?
Jordi Alba od wielu lat jest kluczową postacią klubu ze stolicy Katalonii. Nic dziwnego, w Barcelonie gra od ponad sześciu lat, w przeciągu których wystąpił w ponad 250 spotkaniach. Mimo to, szefostwo klubu zwleka z podpisaniem nowego kontraktu z lewym obrońcą. Tę sytuację postanowił skomentować sam zainteresowany.
Kontrakt Alby ważny jest 30 czerwca 2020 roku. Jego sytuację monitorują m.in. Manchester United oraz Juventus. Wszystko wskazuje na to, że będą musieli obejść się smakiem. Po meczu z Atletico Madryt powiedział dziennikarzom, że chciałby zakończyć karierę w Barcelonie. W zasadzie nic dziwnego, jako dzieciak występował w młodzieżowych drużynach tego klubu. Jednak to wciąż nic pewnego, klub zwleka z rozpoczęciem rozmów w sprawie nowego kontraktu.
Sytuacja wydaje się o tyle ciekawa, że klub obiecuje mu nową umowę.. od dwóch lat! Nie wiadomo czym spowodowana jest taka postawa Barcelony. Niby mają jeszcze ponad 1,5 roku, ale takie „olewanie” swojego kluczowego zawodnika może się źle skończyć. Co jeśli opieszałość klubu zrazi zawodnika do pozostania w Barcelonie? Alba póki co o tym nie mówi, ale zaczyna wyrażać swoje niezadowolenie publicznie.
Nie wiem, jakie klub ma plany wobec mnie. To trochę dziwne, ponieważ do wygaśnięcia umowy nie zostało już dużo czasu.
Jordi Alba jest jedynym zawodnikiem w kadrze Barcelony mogącym występować na lewej stronie defensywy. Do Barcelony trafił w 2012 roku z Valencii. "Duma Katalonii" zapłaciła za niego jedynie 14 milinów euro. W tym sezonie wystąpił w 18 meczach, w których strzelił dwie bramki i zaliczył 8 asyst.