
Liga Europy to ich królestwo - Sevilla półfinalistą!
Lata mijają, zmieniają się trenerzy, zmieniają się piłkarze, ale jedno się nie zmienia - Sevilla czuje się w rozgrywkach Ligi Europy jak ryba w wodzie. Cokolwiek by się nie działo w stolicy Andaluzji, to Hiszpanie zawsze są traktowani jako główni faworyci do sięgnięcia po główne trofeum i nie inaczej jest w tym roku. Kolejną przeszkodą stojącą na drodze po triumf był angielski klub - Wolverhampton Wanderers. Popularne "Wilki" nie miały żadnych argumentów w starciu z drużyną Julena Lopeteguiego i to Sevilla, dzięki skromnemu zwycięstwu 1:0 po bramce Lucasa Ocamposa, zmierzy się w półfinale z Manchesterem United.
Mecze Serie A oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
Wolverhampton Wanderers: R. Patricio - W. Boly, C. Coady, R. Saïss - M. Doherty, R. Neves, L. Dendoncker, J. Moutinho (71' P. Neto), R. Vinagre - A. Traoré (79' D. Jota), R. Jiménez
Sevilla: Y. Bounou - J. Navas, J. Koundé, D. Carlos, S. Reguilón - Fernando, J. Jordán (85' F. Vazquez), É. Banega - L. Ocampos, Y. En-Nesyri (85' L. de Jong), Suso (89' Munir)
Pierwsze minuty należały jednak do teoretycznego outsidera, który jednak ma w swoich szeregach interesujących piłkarzy. Do tego grona bezapelacyjnie należy Adama Traoré. Głównymi atutami Hiszpana malijskiego pochodzenia są siła fizyczna oraz szybkość. Wychowanek Barcelony, który po odejściu z Katalonii rozwija skrzydła, skorzystał ze swoich głównych zalet i wbiegł bezpardonowo w pole karne Sevilli. Diego Carlos niezbyt długo zastanawiał się nad działaniem i zwyczajnie skosił swojego rywala. Pech Brazylijczyka polegał na tym, że przewinienie miało miejsce w polu karnym i arbiter musiał odgwizdać rzut karny. Stoper Sevilli mógł jednak odetchnąć po chwili, bo Yassine Bonnou odczytał intencję strzelca i obronił strzał Raúla Jiméneza. Meksykanin może czuć się tym bardziej rozczarowany, bo to jego pierwsza niecelna jedenastka od momentu przeprowadzki na Wyspy Brytyjskie.
BYE 👋 pic.twitter.com/yd4Q3SEURk
— B/R Football (@brfootball) August 11, 2020
Raul Jimenez misses an early penalty ❌
— Goal (@goal) August 11, 2020
The first time he's ever missed a spot kick for Wolves 😩#UEL #WOLSEV pic.twitter.com/XjC9CE5Xty
Perspektywa ewentualnej straty bramki częściowo pobudziła ofensywę Sevilli, chociaż zdecydowanie zabrakło konkretów w pierwszej połowie. Hiszpanie przejęli inicjatywę, kontrolowali przebieg spotkania, aczkolwiek Rui Patrício mógłby mieć zupełnie inne wrażenia ze zdarzeń boiskowych przed przerwą. Druga linia Sevilli wyglądała dużo lepiej pod względem optycznym, chociaż popularne "Wilki" bardzo mądrze neutralizowały zapędy ofensywne Sevilli i potrafiły bardzo szybko zażegnać niebezpieczeństwo pod własną bramką. Momentami Hiszpanie przypominali drużynę gotową do pojedynku o półfinał w formie dwumeczu, a przecież tegoroczna edycja znacznie się różni od tego, co widzieliśmy w ostatnich latach. Przez trwającą pandemię koronawirusa mecz ćwierćfinałowy odbywał się na neutralnym obiekcie w Duisburgu i kwestia awansu do kolejnej rundy rozstrzygała się w jednym meczu. Sevilla po zmianie stron musiała jak najszybciej się przebudzić i zrozumieć, że najważniejsze jest to, co dzieje się tu i teraz.
Sevilla ma na boisku 9 super graczy i 2 przeciętnych.. Suso i En-Nesyri dwie półki niżej od reszty.. I tak się bujają bez dwóch napastników cały sezon.
— Leszek Orłowski (@Leszek_Orlowski) August 11, 2020
Sevilla have taken this one over majority possession as @Wolves struggle to find a rhythm in the midfield and create chances. Ocampos just wide right after an attempted curler. Still empty after a half hour. @EuropaLeague #UEFAEuropaLeague
— §💯§ --Johnny Falco -- §💯§ (@johnnyfalcooo) August 11, 2020
W drugiej połowie Sevilla wciąż grała zgodnie z założeniami, które postawili przed sobą piłkarze tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Dużym sukcesem przede wszystkim było to, że Adama Traoré przestał stwarzać zagrożenie po sytuacji z rzutem karnym i w drugiej połowie praktycznie zniknął z naszych radarów. Nuno Espírito Santo zauważył problemy swojego zawodnika i ściągnął skrzydłowego z boiska w końcówce regulaminowego czasu gry. Wolverhampton przede wszystkim wykazywało się przede wszystkim czujnością i ostrożnością. Zabrakło jednak koncentracji w końcówce spotkania, gdy przyszło do bronienia stałego fragmentu gry.
Éver Banega to piłkarz, który zna swoje losy w kolejnych miesiącach. Rozgrywający Sevilli ponownie żegna się z Andaluzją i od nowego sezonu przeprowadzi się do odległej Arabii Saudyjskiej. Argentyńczyk nie jest jednak minimalistą i chciał rozstać się ze swoim aktualnym klubem w jak najlepszy sposób. A czy można wyobrazić sobie lepszy scenariusz niż asysta przy zwycięskim golu, który jednocześnie przypieczętowuje awans do półfinału Ligi Europy? Chyba trudno przewidzieć coś lepszego, więc Banega zachował się jak prawdziwy lider drugiej linii. Pomocnik Sevilli świetnie dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne rywali, a do piłki najwyżej wyskoczył młodszy rodak Banegi - Lucas Ocampos. Anglicy mieli zbyt mało czasu, by odpowiedzieć na zadany cios i tym samym to Sevilla melduje się po raz kolejny w półfinale Ligi Europy.
Pan piłkarz Éver Banega. Ależ będzie go brakować w LaLiga. Odchodzi zdecydowanie zbyt wcześnie
— Jakub Kręcidło (@J_Krecidlo) August 11, 2020
🏆Sevilla have won the @EuropaLeague on all 5 previous occasions that they have reached the semi-final stage
— Sky Sports Statto (@SkySportsStatto) August 11, 2020
🏆 2006
🏆 2007
🏆 2014
🏆 2015
🏆 2016 pic.twitter.com/TVcGCZAhZ9