
Z Paryża do Leverkusen
PSG lubi czasem oddać sobie jakiś młody talent, który w ich kadrze nie ma większych szans na rywalizację z kimś pokroju Neymara. Czasem też mogą w stolicy Francji żałować, bo taki Kingsley Coman to naprawdę przyzwoity piłkarz godny środka tabeli polskiej ekstraklasy. Kto wie, czy wkrótce ich szeregów nie opuści młody gość mający nieco większe doświadczenie w Paryżu niż skrzydłowy Bayernu.
Tak w ogóle to Coman obchodzi dzisiaj swoje 23. urodziny, więc z tej okazji... nic nie będę robił, bo on i tak tego przecież nie przeczyta. Nie będę tracił czasu na wymyślanie jakichś śmiesznych życzeń bez żadnego pożytku społecznego. Poruszę za to temat Moussy Diaby'ego, 19-letniego skrzydłowego PSG, właściwie wychowanka (tak, tacy też istnieją), który na swoje nieszczęście jest predestynowany do lewej flanki - a wiadomo kto tam gra u mistrzów Ligue 1. W każdym razie Francuz pochodzenia malijskiego nie może powiedzieć, że nie odgrywał w stolicy żadnej roli, bo w niedawno zakończonym sezonie zagrał w 34 spotkaniach, w których zdobył 4 gole i 7 asyst. Nieźle, można pogratulować Thomasowi Tuchelowi skłonności do wrzucania go do pierwszego składu. Latem Diaby może jednak odejść.
Francuskie radio RMC Sport doniosło o tym, że Paris Saint-Germain jest już dogadane z Bayerem Leverkusen na sprzedaż swojego zawodnika. Ma na nim zarobić 15 mln euro i zapewnić sobie 20% od następnego transferu, który zapewne stanie się faktem, jeśli skrzydłowy będzie się tam ładnie rozwijał. W Niemczech ma otrzymać pięcioletni kontrakt, a czy jest warty wydania pieniędzy i płacenia mu, mogliście zweryfikować sami, ponieważ Diaby wystąpił w francuską młodzieżówką na Mistrzostwach Świata U2o w Polsce. Ba, w ostatnim meczu grupowym z Koreą Południową zapakował nawet hat-tricka, co nie dało jego drużynie zupełnie nic. Francji już w turnieju nie ma, a Koreańce mogą sięgnąć po historyczny dla kontynentu azjatyckiego tytuł w tym turnieju. Już w sobotę!
W każdym razie transfer do Leverkusen byłby dla Diaby'ego pozytywnym rozwiązaniem, bo Bayer to dobry klub. W następnym sezonie zagra w Lidze Mistrzów, więc na pewno będzie potrzebował szerszej ławki, tym bardziej że w minionych rozgrywkach trochę brakowało mu alternatyw na skrzydłach. W dodatku "Die Werkself" pod wodzą trenera Petera Bosza grają ultraofensywny futbol, w którym młodzi piłkarze - pokroju Kaia Havertza, Leona Baileya czy Juliana Brandta - mogli pokazywać pełnię swoich kreatywnych możliwości. W takim zespole aż chce się grać!