
Polak znów chce zmienić trenera!
Znacie Waldemara Kitę? Jeśli nie to nic dziwnego, o wiele bardziej znany jest we Francji. Urodzony w Szczecinie przedsiębiorca jest prezesem FC Nantes od 2007 roku. Niedawno ściągnął do siebie Mariusza Stępińskiego, ale najbardziej znany jest z częstej zmiany trenerów swojego klubu. W ciągu 11 lat zatrudnił ich aż czternastu! Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny dokona zmiany na tym stanowisku.
Obecny sezon rozpoczął się tragicznie dla francuskiego klubu i po 7 kolejkach zajmuje przedostatnie miejsce w Ligue 1. Waldemar Kita ma jednak świetną receptę na taki stan rzeczy. Wystarczy wymienić trenera, w końcu robił to już czternastokrotnie! Z tych ciekawszych przypadków warto wymienić Jeana-Marca Furlana i Philippe’a Anzianiego, którzy na stanowisku menadżera byli niespełna trzy miesiące. Dołączyć do nich może obecny trener „Kanarków”, Miguel Cardoso.
Media spekulują, że Portugalczyk ostatnią porażką z OGN Nice przypieczętował swój los. „20 Minutes” twierdzi, że w następnym meczu z Lyonem Cardoso po raz ostatni zasiądzie na ławce trenerskiej. Waldemar Kita otrzymał już kilka propozycji od zagranicznych trenerów, m.in. od Davida Moyes’a, Vahida Halilhodžicia oraz Willy'ego Sagnola. Faworytem jest ponoć Jocelyn Gourvennec, z którym klub rozmawiał już zeszłego lata.
Co ciekawe przeciwko zmianie trenera są sami zawodnicy Nantes. Valentin Rongier uważa, że „zmiana trenera w tym momencie to zły pomysł, nawet jeśli szybko musimy uzyskać dobre wyniki. Nadal mamy wiele rzeczy do nauczenia i do pokazania. Jestem pewien, że jeśli zdobędziemy pierwszego gola nastroje od razu będą lepsze”.
Waldemar Kita odnosił wielkie sukcesy w branży optycznej, a jako zapalony fan piłki nożnej postanowił kupić klub. W latach 1998-2001 był prezesem Lausanne Sports, który na co dzień występuje w lidze szwajcarskiej. Krótko mówiąc, nie była to zbyt udana przygoda. Rok po odejściu Kity klub popadł w bankructwo, za co oskarżano właśnie Polaka. Kita wrócił do swojej pasji w 2007 roku, kupując za 10 mln euro francuski klub z Nantes. „Kanarki” nie radzą sobie jednak pod jego rządami zbyt dobrze. Do najwyższej klasy rozgrywkowej powrócili na stałe dopiero w 2013 roku. Kibice klubu wielokrotnie żądali dymisji Polaka ze stanowiska prezesa, a wszystko to przed zadłużenia, które ma wobec trenerów i piłkarzy swojego klubu. Mimo tych problemów został wybrany przez „France Football” najlepszym zarządzającym we francuskiej piłce nożnej w 2014 roku.