.jpg)
OFICJALNIE: Dani Alves wraca do ojczyzny
Gdy Wy sobie smacznie spaliście, wyjaśniła się przyszłość Daniego Alvesa. Brazylijczyk po prawie dwudziestu latach opuszcza Europę i wraca do ojczyzny. Prawy obrońca został nowym piłkarzem Sao Paulo.
36-latek od kilku miesięcy był bez klubu, ale momentalnie rozpoczął poszukiwania nowego klubu. Gdy nastąpiło pożegnanie z PSG, Alves ani przez chwilę nie myślał o zakończeniu kariery. Ciągle zgłaszał gotowość do gry na wysokim poziomie i tego lata udowodnił niedowiarków, że wiek to tylko liczba. Na początku lipca świętował wraz ze swoją reprezentacją zwycięstwo w tegorocznej edycji Copa America, a sam Dani Alves pokazał, że jest niczym jak wino - im starszy, tym lepszy.
Być może europejskie kluby nadal byłyby zainteresowane usługami Alvesa, gdyby nie oczekiwania samego piłkarza. Brazylijczyk oczekiwał trzyletniej umowy i trudno było się spodziewać, by którykolwiek z hegemonów zgodziłby się na takie warunki. Mało który klub podpisuje tak długą umowę z zawodnikiem w tym wieku. Na dobrą sprawę chyba tylko Ekstraklasa byłaby gotowa zatrudnić tak wiekowego piłkarza, ale nasze kluby na pewno nie dociągnęłyby pod względem finansowym.
Trzeba jednak przyznać, że Sao Paulo wykonało świetny ruch transferowy. Dani Alves to magnes na trofea, bo Brazylijczyk przez lata gry na naszym kontynencie zdołał wygrać praktycznie wszystko. Pierwsze sukcesy osiągał już w swoim pierwszym europejskim klubie, bo w Sevilli aż czterokrotnie unosił puchary do góry. Najlepszy okres w karierze to występy dla Barcelony, gdzie był członkiem jednej z najbardziej utytułowanych drużyn naszych czasów. Na krajowym podwórku "Blaugrana" praktycznie nie miała sobie równych, bo Dani Alves występował na Camp Nou przez osiem lat i tylko dwa razy nie zdobył mistrzostwa Hiszpanii. Trzeba również pamiętać, że Liga Mistrzów to też w pewnym momencie były rozgrywki skrojone pod "Dumę Katalonii". Być może do pełni szczęścia zabrakło tego, co osiągnął Real Madryt czyli obronienia tytułu najlepszej klubowej drużyny na Starym Kontynencie.
Ostatnie lata spędzone we Włoszech oraz w Francji również zakończyły się sporymi sukcesami. Jedynym marzeniem, które w obecnych realiach będzie niezwykle trudne do spełnienia to występy w Premier League. Dani Alves dość głośno mówił o tym, że z chęcią spróbował swoich sił na Wyspach Brytyjskich. Mogło do tego dojść, bo kilka klubów zgłaszało chęć zatrudnienia. Najbliżej było oczywiście do Pepa Guardioli, ale zabrakło konkretów. Powrót do Brazylii powinien jednak cieszyć Daniego Alvesa.
“For my country, for my people. For my beloved club.” @DaniAlvesD2 is here until 2022! 🇾🇪🇧🇷 pic.twitter.com/10kLLLOrDI
— São Paulo FC (@SaoPauloFC_eng) August 1, 2019