
Były piłkarz Legii poległ jako prezes
Nie piszemy zbyt często o zapleczu Ekstraklasy. Jak już jednak zajmujemy się I ligą, to mamy ku temu powody. Dzisiaj zajmiemy się zespołem z Warmii i Mazur - Stomilem Olsztyn. Osobą, którą w ostatnim czasie najczęściej kojarzyliśmy z tym klubem był Wojciech Kowalewski - były reprezentant naszego kraju i prezes klubu. Taki stan trwał jednak tylko do dzisiaj, bo były bramkarz Legii Warszawa oraz Spartaka Moskwa został odwołany z funkcji prezesa zarządu. Następcą Kowalewskiego został Grzegorz Lech czyli człowiek mocno związany z olsztyńskim futbolem.
Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
Dlaczego Wojciech Kowalewski dość niespodziewanie przestał sprawować pełniącą funkcję prezesa? Wszystko to efekt artykułu, który pojawił się wczoraj wieczorem na stronie stomil.olsztyn.pl. Autorzy tekstu skupili się na transferach klubu z Holandii. Każdy trzeźwo myślący człowiek powinien już od dawna wyczuwać pismo nosem, bo holenderscy zawodnicy w polskich klubach to niezwykle rzadkie zjawisko. Wystarczy zwrócić uwagę na fakt, że w historii Ekstraklasy pojawiło się wyłącznie dwunastu piłkarzy pochodzących z Kraju Tulipanów. W tym sezonie na boiskach Ekstraklasy szansę występów ma dwóch Holendrów - Pelle van Amersfoort z Cracovii oraz Mickey van der Hart z Lecha Poznań, chociaż bramkarz "Kolejorza" jest obecnie kontuzjowany i wróci do gry dopiero w przyszłym roku. Jeżeli zrobimy prostą matematykę, to holenderscy piłkarze w Stomilu powinni od razu wzbudzać podejrzenia.
Ściągnięci piłkarze również byli wątpliwej jakości, bo nie pomagają Stomilowi w osiąganiu lepszych wyników. Za nami cztery kolejki I ligi i Stomil należy do wąskiego grona zespołów bez osiągniętego zwycięstwa. Olsztynianie mają na swoim koncie jeden punkt po bezbramkowym remisie i są jedynym zespołem bez zdobytej bramki. Dziennikarze z klubowego portalu postanowili przyjrzeć się praktykom pojawiającym się przy okazji transferów i duże wątpliwości pojawiają się przy osobie dyrektora sportowego - Sylwestra Czereszewskiego. Okazało się, że pojawiają się zależności pomiędzy akademią piłkarską Czereś Sport a Patbud B.V z Aalsmeer, który jest sponsorem akademii. Warto zaznaczyć, że właścicielem spółki budowlanej jest Patryk Mazan, który przypadkowo jest licencjonowanym menadżerem piłkarskim. Z dużym prawdopodobieństwem można więc stwierdzić, że we wspomnianym Aalsmeer zapadały główne decyzje dotyczące transferów Stomilu Olsztyn. Wszyscy zamieszani w tym procederze korzystali na tym, a tylko biedni kibice Stomilu zgrzytali zębami i klęli na czym tylko świat stoi, patrząc na popisy piłkarzy.
Pięścią w stół postanowił uderzyć Michał Brański, przewodniczący Rady Nadzorczej. W Stomilu od dawna nie dzieje się najlepiej, bo trudno przytoczyć wszystkie zamieszania z ostatnich kilkunastu miesięcy. Chcąc trochę uspokoić i oczyścić atmosferę wokół klubu, pan Brański zwolnił duet Kowalewski/Czereszewski i Grzegorz Lech będzie prezesem oraz dyrektorem sportowym. Osoba, która w dniu dzisiejszym zastąpi Wojciecha Kowalewskiego oraz Sylwestra Czereszewskiego to niezwykle interesujący przypadek. Jest to głównie związane z tym, że Grzegorz Lech jeszcze w ostatnią sobotę pojawił się jako rezerwowy Stomilu Olsztyn i nawet zagrał dwadzieścia minut przeciwko Widzewowi Łódź. Stwierdzenie, że Grzegorz Lech to żywa ikona klubu z Olsztyna to jakby nic nie napisać. 37-latek urodził się w Kętrzynie czyli w miejscowości oddalonej od Olsztyna o jakieś 90 kilometrów. Najistotniejsze jest to, że Grzegorz Lech jest piłkarzem, który strzelił ostatniego gola dla Stomilu Olsztyn w historii ich występów w Ekstraklasie. Kibiców na pewno ucieszy taka decyzja, bo zarządzanie klubem trafia w ręce człowieka, któremu losy Stomilu Olsztyn leżą na sercu.
Sprawdzać pora amatora https://t.co/HLmlJ3jA0T
— stomil.olsztyn.pl (@stomilolsztynpl) September 20, 2020
Oświadczenie Przewodniczącego Rady Nadzorczej Michała Brańskiego.
— Stomil Olsztyn SA (@StomilOlsztynSA) September 21, 2020
➡https://t.co/Y5IbVEyOBd pic.twitter.com/ht9wh7YEgy
To był bardzo intensywny i niełatwy okres pracy. Wielkie wyzwanie i bardzo cenne doświadczenie. Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas, może nawet na książkę.
— Wojciech Kowalewski (@Kowalewski_Woj) September 21, 2020
Kowalewski i Czereszewski zwolnieni ze Stomilu (!).
— Maciej Iwański (@IwanskiMaciej) September 21, 2020
Właściciel - zaskakująco, to fakt - zwrócił się w stronę olsztyńskiej legendy, Grzegorza Lecha, który szatnię zamienia na gabinet. Dostanie jednak szerokie wsparcie profesjonalistów, zmienia się struktura klubu. https://t.co/UqHiVNMV5c
Ten poniedziałek jest za mocny 😳 https://t.co/E4vbL3FuRv
— Aleksandra Pakuła (@olapakula) September 21, 2020