Wieczorne wybory – zapowiedź 3. kolejki LE
W ostatnim czasie słowo „wybory” było na świeczniku. Wy, drodzy czytelnicy, również macie okazję wybierać. Będzie on dotyczył meczu, który obejrzycie dziś wieczorem w ramach Ligi Europy, dlatego ja postaram się ułatwić Wam zadanie i przedstawić najciekawsze spotkania. Przejdźmy do planu rozgrywek!
AC Milan – Real Betis (18.55)
Mecz o liderowanie w grupie F. Mediolańczycy mają komplet zwycięstw, ale przyszedł czas zmierzyć się z poważniejszym rywalem (z całym szacunkiem dla Olympiakosu i Dudelange). Beticos zdążyli stracić punkty z Grekami i muszą się mieć na baczności, bo przy ewentualnej porażce drużyna z Pireusu zrówna się z nimi "oczkami" (chyba nikt nie przewiduje urwania punktów przez Luksemburczyków, prawda?). Oba zespoły podejdą do tego starcia w minorowych nastrojach. Podopieczni Dino Gattuso przegrali Derby della Madonnina po straconej bramce w doliczonym czasie gry, natomiast ekipa Quique Setiena nie jest w lepszej sytuacji, bo w lidze ostatni raz wygrali prawie miesiąc temu.
Anderlecht – Fenerbahce (18.55)
Belgijska fabryka talentów (na poparcie tej tezy podaję nazwiska kilku wychowanków – Lukaku, Kompany, Januzaj i Tielemans) rozczarowuje na europejskiej scenie. Porażki z Dinamem Zagrzeb oraz Spartakiem Trnawą to nie są powody do dumy. Na własnym podwórku jest równie przeciętni, bo choć trzecie miejsce to nie taki zły wynik, to strata do lidera z Genku wynosi już 6 punktów, a za plecami czai się ekipa z Antwerpii. Turcy są wiceliderami grupy D, ale trzeba przekopać się przez tabelę ligi tureckiej, by znaleźć drużynę ze Stambułu. Zespół Phillipa Cocu jest największym rozczarowaniem nad Bosforem, mając zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową! Nie przywidzieliście się – Fenerbahce zajmuje ostatnie bezpieczne miejsce w lidze tureckiej. Po dziewięciu kolejkach mają na koncie zaledwie dwie wygrane. Słabo, oj bardzo słabo.
RB Lipsk – Celtic (18.55)
Zespół ze wschodnich Niemiec wraca na właściwe tory. W tabeli Bundesligi są za plecami ścisłej czołówki, a przy odpowiednich wynikach już w najbliższej serii gier mogą wskoczyć nawet na pozycję wicelidera. Co do Szkotów, być może trudno w to uwierzyć, ale nie są liderem w swojej lidze! Tracą do prowadzących Hearts sześć punktów, ale mają jeden mecz zaległy. W tabeli grupy LE gra toczyć się będzie o „sześć punktów”. Lipsk zajmuje drugie miejsce, a Celtic są za plecami swojego dzisiejszego rywala.
FC Zurich – Bayer Leverkusen (18.55)
Oba zespoły mają komplet punktów. Sugerując się wyłącznie sytuacji w tabeli, faworytem spotkania powinni być Szwajcarzy, tym bardziej że w swoich ligach Aptekarze zajmują odległe trzynaste miejsce, a FC Zurich jest na trzecim miejscu. Na szczęście piękno sportu polega na braku prostoty - chociaż na Twitterze piękniejsze jest konto Bayeru i to nie podlega jakiejkolwiek dyskusji.
Thursday > Wednesday
— Bayer 04 Leverkusen (@bayer04_en) 24 października 2018
Sporting CP – Arsenal (18.55)
Mecz drużyn, które rozdają karty w grupie E. Kanonierzy już dawno zapomnieli, co to jest porażka. W tym momencie mają serię dziesięciu zwycięstw we wszystkich rozgrywek i wygląda na to, że w dniu dzisiejszym również ją przedłużą. Tym bardziej, że Portugalczycy mają przeciętną pierwszą fazę sezonu i w efekcie zajmują dopiero piąte miejsce, ustępując nawet Rio Ave.
Zenit St. Petersburg – Bordeaux (18.55)
Rosjanie chwalą się pewnymi wydarzeniami sprzed lat. 24 października 1897 roku odbył się pierwszy mecz na terenie Rosji i został rozegrany w Petersburgu.
121 years ago today the first ever game of football took place in Russia!
— FC Zenit in English🌊 (@fczenit_en) 24 października 2018
St. Petersburg Circle of Lovers of Sport v Vasileostrovsky Association of Footballers took place on 24 Oct 1897 in St. Petersburg and was made up of British & Russian players.
📝https://t.co/LL88RbAyYG pic.twitter.com/oG2UOZnQ1G
A czy obecnie mają powody do chwały? Jak najbardziej! Prowadzą w swojej lidze i są liderami grupy C. Tego samego nie można powiedzieć o Żyrondystach. Należą do grona zespołów bez chociażby punktu w Lidze Europy, ale w Ligue 1 zajmują spokojne miejsce w środku stawki.
Chelsea – BATE (21.00)
The Blues udowadniają, że ich miejsce nie jest w Lidze Europy. Komplet punktów, pewne liderowanie. To Białorusini muszą się zastanawiać, jak znaleźć patent na drużynę z Wysp Brytyjskich, a nie będzie to łatwe, skoro podopieczni Maurizio Sarriego są do tej pory niepokonani. Drużyna z kraju naszych wschodnich sąsiadów wyróżnia się tym, że prowadzi w swojej lidze z kilku punktową przewagą, jednak mimo wszystko bardziej wartościowe jest trzecie miejsce w Premier League, chyba się zgodzicie, prawda?
Olympique Marsylia – S.S Lazio (21.00)
To spotkanie wygląda na najciekawsze starcie ze wszystkich meczów dzisiejszego wieczora. O ile drużyna znad Lazurowego Wybrzeża podejdzie do tego spotkania na poważnie. Można mieć wątpliwości co do tego, skoro w niedzielę czeka ją starcie z PSG, a do drugiego Lille traci ledwie trzy punkty (Pozycją lidera nie ma co się w ogóle sugerować, skoro tam jest drużyna z Paryża). Rzymianie również mają przed sobą bardzo prestiżowe starcie i niezwykle istotne dla wyglądu tabeli. W poniedziałkowy wieczór kibice zgromadzeni na Stadio Olimpico obejrzą starcie z Interem Mediolan, a oba zespoły sąsiadują w tabeli.
Rangers F.C. – Spartak Moskwa (21.00)
Lider grupy G kontra „czerwona latarnia”. Nieprzypadkowo piszę w cudzysłowie, bo przy zwycięstwie Rosjanie zrównają się punktami z ekipą Stevena Gerrarda. Drużyna z protestanckiej części Glasgow w swoim kraju jest dopiero na piątej lokacie, więc można powiedzieć, że świat stanął na głowie w kontekście ligi szkockiej. W Moskwie również brakuje stabilizacji. Z powodu konfliktów z funkcji trenera zwolniono Massimo Carrerę. Włoch zostawił drużynę na siódmej lokacie, ale do wicelidera tracą ledwie punkt.
💥Massimo Carrera zwolniony ze Spartaka. Mistrzostwo z nimi zrobił, ale potem wiele syfów dookoła (https://t.co/mnMTEb6tHU. konflikt z Głuszakowem i bylym asystentem) i tak musiało się skończyć. Do końca otrzymywał wsparcie od kibiców, a to nie często spotykane. https://t.co/8Knm5wgp5H
— Kasia Lewandowska (@KatherineAFC) 22 października 2018
Stade Rennais – Dynamo Kijów (21.00)
Ostatni omówiony przeze mnie mecz to spotkanie grupy K. Drużyna Tomasza Kędziory zgodnie z przewidywaniami ogląda plecy Szachtara Donieck na krajowym podwórku. Z kolei zespół ze stolicy Bretanii jest na 11. pozycji Ligue 1, ale musi uważać na to, co się dzieje za jego plecami, bo ma ledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. W Lidze Europy lepiej usytuowani są Francuzi, ale wszystko może się zmienić po tym jednym spotkaniu.
I to by było na tyle! Co sądzicie o dzisiejszych meczach? Które z nich najbardziej Was elektryzują? Dajcie znać w komentarzach pod tym artykułem oraz na naszej facebookowej grupie To Tylko Piłka Nożna (wcześniej znanej pod nazwą „Stajnia DissBlastera”). Odwiedźcie także naszego Twittera oraz Instagrama – codziennie dawka piłkarskich tekstów oraz ciekawostek!