.jpg)
Pierwsza zmiana trenerska w Premier League
Przerwa na reprezentacje to dobry czas na wprowadzenie korekt po pierwszych meczach sezonu lub... na ogólne zmienienie koncepcji prowadzenia drużyny i zatrudnienie nowego szkoleniowca. W Watfordzie nie pracują najcierpliwsi ludzie świata...
Wyniki "Szerszeni" pozostawiają wiele do życzenia, ponieważ po 4 kolejkach zgromadzili oni na swoim koncie tylko 1 punkt. Podstawy do pożegnania się z Javieram Gracią (nie mylić z Garcią) były więc jak najbardziej uzasadnione, ale z drugiej strony... chyba nie po to szkoleniowiec pracuje z piłkarzami przez cały okres przygotowawczy, żeby teraz go wywalać, nie? Hiszpan prowadził Watford od początku 2018 roku i jakiś przesadnie rewelacyjnych wyników w tą ekipą nie osiągnął, bo zajął 14. i 11. miejsce w Premier League, czyli na dobrą sprawę takie, które pasują do potencjału klubu. Ale jak widać cztery mecze zaważyły...
Klub poinformował już, kto został następcą Gracii, a jest on bardzo ciekawym wyborem. Mowa bowiem o Quique Sanchezie Floresie, również Hiszpanie, który w Watfordzie już pracował! Prowadził ten zespół w sezonie 2015/16, pierwszym po powrocie do Premier League, notując w lidze 12 wygranych, 9 remisów, 17 porażek i bilans bramek 40:50. Zajął wtedy 13. lokatę. W przeszłości Flores prowadził chociażby Atletico Madryt, z którym zdobył Ligę Europy oraz Superpuchar Europy, natomiast po rozstaniu z "Szerszeniami" znalazł zatrudnienie w Espanyolu i Chinach - a od lipca pozostawał na bezrobociu. Czy uda mu się wyciągnąć Watford z marazmu? Nie wiem, tak samo jak nie wiem, po co w tym wszystkim taki pośpiech...