
''Lisy'' mają chrapkę na piłkarza Barcelony
Leicester to jedno z bardziej pozytywnych zaskoczeń niedawno zakończonego sezonu Premier League. "Lisy" przez dłuższy czas dyktowały tempo grupie pościgowej, która znalazła się za plecami Liverpoolu. W końcowym rozrachunku zabrakło paliwa w baku drużyny i w efekcie podopieczni Brendana Rodgersa zakończyli rozgrywki na piątej lokacie, i w przyszłym sezonie wystąpią w Lidze Europy. Na radarach niedawnego mistrza Anglii znalazł się piłkarz, który może pochwalić się nietypowym życiorysem - Portugalczyk Francisco Trincão.
Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
Na czym polega ta nietypowość Trincão? Chodzi głównie o to, dwudziestoletni skrzydłowy w tym sezonie występował w rodzimej Bradze, chociaż od stycznia bieżącego roku jest formalnie piłkarzem FC Barcelony. Francisco Trincão od wielu miesięcy jest przedstawiany jako kolejny diament portugalskiego futbolu i w efekcie wzbudził niemałe zainteresowane największych klubów Europy. Ostatecznie Barcelona wygrała licytację o tego piłkarza i wpłaciła na konto Bragi ponad 30 milionów €! Taki stan rzeczy nie splątał nóg młodemu piłkarzowi i przez cały sezon był niezwykle ważną postacią w zespole i to do tego stopnia, że został najlepszym asystującym Bragi. W normalnych okolicznościach Francisco Trincão najprawdopodobniej w tym momencie przebywałby na obozie przygotowawczym ze swoją nową drużyną, ale wszelkie plany zostały pokrzyżowane przez trwającą pandemię.
Bez wątpienia w biurach obecnego wicemistrza Hiszpanii muszą poważnie rozważyć wszelkie propozycje i zastanowić się, co będzie najlepsze dla ich nowego piłkarza. Pewne jest jednak tylko to, że "Blaugrana" w tym momencie nie jest zainteresowana sprzedażą zawodnika. Jest to jedyne racjonalne podejście do tematu. W końcu jaki jest sens w natychmiastowej sprzedaży piłkarza, którego nawet nie widziałeś na własne oczy i nie dałeś mu jakiejkolwiek szansy w swoim zespole? A przecież mowa o piłkarzu, który stanowił dość poważny wydatek. Czasem lepiej samemu się przekonać, czy nie kupiło się przypadkiem kota w worku. Przyszłość Trincão jest jednocześnie bardzo mocno zależna od tego, co wydarzy się podczas okienka transferowego. W końcu cały czas powtarzają się nazwiska Lautaro Martineza czy Neymara w kontekście ewentualnych transferów i z tego względu Barcelona poszukuje wszelkich oszczędności. A ostatnie lata udowodniły, że w tej materii nie są ekspertami i mogą pożegnać się praktycznie z każdym.
Klubem, który najbardziej chce zyskać na zamieszaniu istniejącym w Barcelonie już od dobrych kilku lat temu, jest Leicester City. Popularne "Lisy" przedstawiły już nawet propozycję dotyczącą głównego bohatera artykułu. Młody Portugalczyk miałby na początek przenieść się na Wyspy Brytyjskie w ramach dwuletniego wypożyczenia, a w umowie między klubami istniałby zapis mówiący o obowiązkowym wykupie przez Anglików. Po zakończeniu dwóch lat, na konto Barcelony pojawiłaby się pokaźna suma pieniędzy za piłkarza, który nie doczekałby nawet debiutu w pierwszej drużynie - 50 milionów €! Nie bądźmy jednak zbytnio zaskoczeni faktem, że ta oferta została ostatecznie odrzucona. Przede wszystkim piłkarz jest związany z Barcą pięcioletnim kontraktem, a suma odstępnego jest kosmiczna - 500 milionów €! Jest to jedno z najbardziej racjonalnych ruchów dokonanych przez aktualny zarząd "Dumy Katalonii". Przypomina to jednak jednorazowy zastrzyk godności aniżeli stałą, która będzie charakteryzowała Bartomeu.
The English club that is trying to get Francisco Trincão from Barcelona is Leicester.
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) August 4, 2020
The first bid was a loan with obligation to buy for €50M total.
Still no agreement with Barça and many clubs interested - but talks are on. Atalanta not in the race atm. 🇵🇹🔵 #LCFC #Barça
Chyba miało być "Lester da 50M żeby móc w ogóle wypożyczyć Trincao z Barcelony", ale po tym śmieciu Bartomeu to wszystkiego można się spodziewać. https://t.co/c7ibXG7mRW
— Kęd® (@ked_90) August 4, 2020
If we manage to sign Trincão then I will never say a bad word about Congerton again get it done Leicester ffs.
— Harry (@Harrylcfc123) August 4, 2020
O co chodzi z tymi wszystkimi rzekomymi ofertami za Trincao. Chłopa nie ma jeszcze w klubie, a ci prawie podwajają sumę wydana przez Barcelonę. Brzmi to dość absurdalnie
— Paweł Zieleniewski (@Bojlerinho) August 4, 2020