
Krocie dla Kante
Cały piłkarski świat kocha N'Golo Kante. Francuz jest przesympatyczną i niesłychanie skromną osobą. Udowodnił nam to z resztą na Mundialu. Świetną grą w pełni zasłużył sobie na Puchar Mistrzostw Świata, a tymczasem wstydził się go podnieść, ponieważ nie chciał odbierać chwil radości swoim kolegom. Kiedy śpiewano piosenkę o tym, że zatrzymał Messiego, za każdym razem podkreślał, że cała drużyna to zrobiła, a nie on sam. Już za bycie tak przykładnym człowiekiem należy mu się bajońska pensja, a jest przecież jeszcze oprócz tego świetnym fachowcem w swojej dziedzinie. To z kolei dużo bardziej obchodzi Chelsea, które ma doskonałą świadomość, jakiego zawodnika posiada w swoich szeregach i nie zamierza się go pozbywać. The Blues mają plan jak zatrzymać go w Londynie na dłużej. Potrzebna jest do tego kartka papieru, długopis i bezdenne konto bankowe.
Wiąże się to z ostatnimi zakusami Paris Saint- Germain. W stolicy Francji chorują na niedobór środkowych pomocników, a przy ewentualnym odejściu Rabiot, objawy mogą się jeszcze pogorszyć. Kante miał być lekarstwem, ale Chelsea zażyczyła sobie zbyt dużych dla Paryżan pieniędzy. Londyńczycy wycenili bowiem Francuza na 90 milionów funtów, które nie są wcale bardzo przesadzoną kwotą. The Blues mają jednak świadomość, że chętnych na Kante będzie więcej, dlatego chcą się zawczasu zabezpieczyć, by odstraszyć potencjalnych kupców.
The Times podaje, że Chelsea szykuje już rekordową ofertę kontraktową dla Kante. Londyńczycy chcą mu zaoferować pięcioletni kontrakt, na mocy którego zarabiałby 290 tysięcy funtów tygodniowo. Tyle w Londynie nie zarabia na ten moment nikt. Najwyżej opłacany Hazard inkasuje raz na tydzień 200 tysięcy. Kante za to zarabia jeszcze mniej, "jedyne" 120 koła tygodniowo. Nowa pensja byłaby więc ponad dwukrotnie większa. Takim pieniądzom trudno odmówić. Jeśli dołożymy jeszcze do tego fakt, że Kante po prostu dobrze czuje się w Londynie, ewentualne fiasko nie wydaje się prawdopodobne. Tym bardziej, że Francuz jest zbyt miły, by w ogóle powiedzieć komuś "nie".