
Besiktas zainteresowany dwukrotnym mistrzem Anglii
Manuel Pellegrini po objęciu sterów w West Hamie, buduje tam drużynę z absolutnego topu. Naprawdę. Szkoda tylko, że wyciąganych przez niego piłkarzy można uznać jako zawodników z odzysku. Skreślony przez Guardiolę w City Joe Hart, podstarzały Pablo Zabaleta, były obrońca Juventusu, Angelo Ogbonna, trapiona kontuzjami wielka nadzieja Arsenalu, Jack Wilshere, a niedawno krążyły plotku na temat Samira Nasriego. Chilijski szkoleniowiec, choć przez lata trenował klub z niebieskiej częśći Manchesteru, sprowadził na London Stadium byłego piłkarza klubu z części czerwonej.
Mowa oczywiście o Javierze „Chicharito” Hernandezie, który występował w Manchesterze United w latach 2010-2015. Popularnie nazywany „Groszkiem” meksykański napastnik dał się poznać jako reinkarnacja legendarnego Ole Gunnara Solskjaera, który perfekcyjnie sprawdzał się w roli jokera wpuszczonego z ławki rezerwowych. Podobnie było z Hernandezem, najlepiej czuł się wpuszczony na boisko w drugiej połowie na podmęczonego rywala. Wtedy mógł wykorzystać swoją szybkość, a także dobre ustawienie w polu karnym, dzięki czemu zdobywał sporo goli. Licznik bramek dla „Czerwonych Diabłów” zatrzymał się na liczbie 59 bramek.
Po zakończeniu przygody na Old Trafford, Javier udał się do Bayeru Leverkusen, gdzie również kręcił niezłe liczby. 39 bramek w 79 występach można uznać za dobry wynik jak na napastnika tej klasy. W efekcie czego powrócił do Premier League jako zawodnik „Młotów” i wszyscy spodziewali się co najmniej 10 goli w sezonie zdobytych przez Meksykanina. Niestety nie spełnił pokładanych w nim nadziei.
Jego pozycja zdecydowanie osłabła, gdy na szpicę został przesunięty Marko Arnautović, a drugim w hierarchii napastników został Michael Antonio, przez co Hernandez gra ogony i musi zacząć rozglądać się za nowym pracodawcą. Pomocną dłoń do byłego napastnika „Czerwonych Diabłów” wg ESPN wyciąga turecki Besiktas. Prezydent klubu ze Stambułu, Pan Fikret Orman ma nawet przylecieć do Londynu w następnym tygodniu, w celu odbycia bardziej zaawansowanych rozmów.
Cóż mogę powiedzieć. Jako fan United niezmiernie cieszyłem się z powrotu „Groszka” do Premier League i po cichu ściskałem za niego kciuki, w końcu uratował temu klubowi sporo punktów. Szczególnie zapadło mi w pamięć spotkanie z Aston Villą, gdzie wpuszczony przy niekorzystnym wyniku 0:2, zdobył hat-tricka. Jednak z wiekiem jego parametry fizyczne, przede wszystkim szybkościowe spadają, przez co poziom Premier League powoli staje się dla niego za wysoki. Powinien odejść dla własnego dobra, jeśli tylko chce regularnie grać. No i słyszałem, że w Turcji mają takie jedno dobre, słynne na cały świat danie złożone z mięsa, surówek i sosów – podobno warto spróbować.
[Zobacz też: Polska piłka? Jesteśmy dziadami...]