
FIFA wraca po rozum do głowy - bez rewolucji w Katarze
Lada moment minie rok od zakończenia mistrzostw świata rozgrywanych w Rosji, ale od wielu lat żyjemy następnym turniejem. Wybór Kataru jako gospodarza mundialu w 2022 roku od dawna wzbudza kontrowersje, a światowa federacja piłkarska swoimi decyzjami wyłącznie dolewa oliwy do ognia. Wygląda na to, że FIFA chce naprawić swoje błędy i planuje zrezygnować z jednego pomysłu - rozszerzenia liczby uczestników do 48 reprezentacji.
Prezes FIFA, Gianni Infantino, był głównym orędownikiem planu zakładającego występ aż 48 drużyn narodowych podczas nadchodzących mistrzostw świata rozgrywanych na Bliskim Wschodzie. Większa liczba uczestników miała skutkować tym, że szansę organizowania niektórych spotkań miały otrzymać państwa sąsiadujące z Katarem. Na początku czerwca mamy otrzymać oficjalne potwierdzenie informacji, że w kwestii mistrzostw świata pozostanie status quo.
Ta decyzja to niezwykle radosna wieść. Dodatkowe drużyny otrzymałyby prawo występu na turnieju takiej rangi praktycznie kuchennymi drzwiami. Wiele reprezentacji narodowych odstaje poziomem od reszty stawki i w normalnych okolicznościach trudno byłoby im poważnie rywalizować z takimi tuzami jak Brazylia, Francja, Niemcy czy Hiszpania. A jeszcze należy zaznaczyć, że dodatkowe mecze to wyłącznie dodatkowe koszty. Trzeba by wybudować więcej stadionów, więcej autostrad, więcej lotnisk.
W dalszej perspektywie wygląda jak dobry pomysł, ale sportowcy w czasie mistrzostw mieliby ogromne problemy z przystosowaniem się do ciągle zmieniających się realiów. W ciągu kilkudziesięciu godzin piłkarze najprawdopodobniej zrobiliby tyle kilometrów, ile na co dzień robią koszykarze w ramach ligi NBA. Sportowcy uprawiający basket są przyzwyczajeni do tego typu sytuacji, za to futboliści w dużo mniejszym stopniu. Bez wątpienia podróżowanie to ich chleb powszedni, ale w tym konkretnym przypadku cała otoczka wyglądałaby po prostu irracjonalnie. Mistrzostwa świata zawsze kojarzą się z piłkarskim świętem, ale obawiam się jednego - za trzy lata czekałyby nas piłkarskie dożynki i to stojące na bardzo niskim poziomie. Dostaliśmy trochę dodatkowe czasu na przyzwyczajenie się do nieuchronnych zmian...
FIFA, pisze "Times", rezygnuje z pomysłu powiększenia mundialu już w Katarze i obdarzenia meczami sąsiadów Kataru. Nazwałem to pomysłem z grzeczności, z myśleniem ten pomysł nie miał nic wspólnegohttps://t.co/bNs4ntZEtP
— Paweł Wilkowicz (@wilkowicz) 22 maja 2019