
"Zostałem zmuszony do sprzedaży klubu"
Były właściciel Milanu oraz były premier Włoch Silvio Berlusconi przyznał, że był zmuszony sprzedać Milan.
Dokładnie 13. kwietnia bieżącego roku tuż przed świętami wielkanocnymi w klubie doszło do epokowej zmiany. "Il Presidente" musiał oddać swój ukochany klub chińskim inwrstorom, którzy obiecywali, że przywrócą Milanowi utracony blask. Zaczęli ambitnie od przeprowadzenia jedenastu transferów i wydania ponad 200 milionów na transfery, a wisienką na torcie miałbyć transfer Leonardo Bonucciego z Juventusu. Każdy w niebiosa chwalił duet Fassone-Mirabelli, jednak rzeczywistość okazała się brutalna. Na grę Milanu brakuje już przymiotników, można ją podsumować cytatem Zbigniewa Stonogi: "To jest dramat k***a". Silvio Berlusconi w wywiadzie dla włoskich mediów przyznał, że został zmuszony do sprzedaży klubu.
To sprawiło mi wiele bólu, ale dziś nie mogłem dalej funkcjonować. Odkąd wkroczyłem do piłki nożnej trzydzieści lat temu, pojawiły się w niej petrodolary, co sprawiło, że powstał monopol. Jeśli Milan chce pozostać na szczycie, musi sprowadzić piłkarzy za ogromną sumę pieniędzy i wpłacić wiele za pensje.
W obecnej sytuacji pojedyncza rodzina nie jest w stanie tego sfinansować. Zostałem zmuszony do sprzedaży klubu. Znalazłem tego chińskiego dżentelmena, który obiecywał wydać 250 milionów na zbudowanie silnej drużyny. Nie byłem w ostatnim czasie na stadionie. Oglądam Milan w telewizji i jest to bolesne.
Za kadencji Berlusconiego Milan był nie do zatrzymania, wygrywając pięć pucharów Ligi Mistrzów oraz wiele innych, cennycp trofeów. Choć ostatnie lata były suche, to kibice z uśmiechem na twarzy wspomniają erę Silvio Berlusconiego w klubie z Mediolanu. To on właśnie zbudował potęgę, która później rozsypała się.