
To idzie młodość! Moise Kean na poważnie puka do kadry Włoch
Obejmując w maju ubiegłego roku reprezentację Włoch, jednym z celów Roberto Manciniego było odmłodzenie drużyny po kompromitujących barażach ze Szwecją o awans na mundial w Rosji. Z tego zadania wywiązuje się na razie bardzo dobrze. Do reprezentacji „Azzurich” powoływani zostali już tacy piłkarze jak 18-letni Sandro Tonali, 19-letni Nicoló Zaniolo czy 18-letni Moise Kean. Ostatni z wymienionych zawodników zdążył już nawet zadebiutować i zagrać kilkanaście minut w towarzyskim spotkaniu przeciwko reprezentacji Stanów Zjednoczonych w listopadzie ubiegłego roku. Pomimo tego, że piłkarz Juventusu rozegrał w klubie w tym sezonie zaledwie 156 minut, ma dostać kolejną szansę zaprezentowania swoich umiejętności podczas zgrupowania kadry. Z Moise Keanem wiązane są bowiem w Italii olbrzymie nadzieje.
Szerzej o piekielne uzdolnionym nastolatku usłyszano w poprzednim sezonie, kiedy to został wypożyczony z Juventusu do Hellasu Verona. W 19 spotkaniach Serie A Kean zdołał strzelić cztery bramki i zaprezentował się tam z naprawdę dobrej strony. Od tego sezony piłkarz powrócił do Turynu i długo nie dostawał poważnych szans na udowodnienie opinii ekspertów, że oto mamy do czynienia z gigantycznym talentem. Nadszedł jednak piątkowy mecz przeciwko Udinese. Juventus ma już właściwie zapewnione mistrzostwo Włoch. Szesnastopunktowa przewaga nad Napoli jest już absolutnie nie do odrobienia. Mając w perspektywie piekielnie istotne starcie z Atlético Madryt w Lidze Mistrzów, szkoleniowiec Juve, Massimiliano Allegri zdecydował się wystawić w Serie A w połowie rezerwowy skład, dzięki czemu od pierwszej minuty wystąpił między innymi Kean. Efekt? Dwie bramki i asysta podczas 80 minut gry! Nastolatek zrobił ogromne wrażenie swoimi dynamicznymi rajdami, niezwykłą szybkością oraz świetną techniką. Grał jak niezwykle doświadczony gracz, a przecież stawia on dopiero pierwsze kroki w dorosłym futbolu.
Znamienny może być fakt, że jeszcze we wrześniu ubiegłego roku Kean hasał po murawie stadionu Widzewa, gdzie młodzieżówka Włoch do lat dwudziestu rywalizowała z kadrą Jacka Magiery. Dziś piłkarz Juventusu odważnie zapukał do drzwi dorosłej reprezentacji oraz udowodnił, że w klubie nikt wcale nie musi czekać na jego piłkarski rozwój. To już jest właściwie gotowy piłkarz, który wnosi swoją grą jakość w szeregach drużyny. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że Moise Kean będzie graczem, który w perspektywie kilku lat będzie niezwykle ważnym ogniwem dorosłej reprezentacji Włoch i jej flagowym produktem w dążeniu do odbudowy pozycji Italii w futbolowym świecie.