
Niby niemożliwe, a jednak - Buffon wraca do Juve!
Gianluigi Buffon to jedna z ikon aktualnego mistrza Włoch, ale ostatnie rozgrywki spędził poza granicami swojej ojczyzny. Niezbyt długo trwała jednak rozłąka Buffona z Juventusem i wiele wskazuje na to, że wieloletni reprezentant Włoch wróci do Turynu.
Rewelacje dotyczące Gianluigiego Buffona podał wczorajszego wieczora Gianluca Di Marzio, dziennikarz Sky Sports. Negocjacje z tym doświadczonym bramkarzem mają być związane z tym, że Mattia Perin nie pogodził się z rolą rezerwowego bramkarza i poprzez odejście z Juventusu chce uratować swoją karierę. Młodszy rodak Buffona ma przed sobą jeszcze wiele lat bronienia, bo Perin w listopadzie skończy dopiero 27 lat i ten ruch jest jak najbardziej zrozumiały.
Gianluigi Buffon miałby zaakceptować rolę zmiennika Wojciecha Szczęsnego i podpisać roczny kontrakt, ale władze klubu spod Piemontu mają dla swojej ikony miejsce pracy praktycznie zaraz po tym, gdy ten doświadczony piłkarz postanowiłby zawiesić buty na kołku. Golkiper miałby dołączyć do swojego byłego kolegi z szatni, Pavla Nedveda i piastować jedno ze stanowisk dyrektorskich. Nie sprecyzowano, czym dokładnie miałby się zajmować Buffon, ale to byłoby lepsze traktowanie niż te, którego doświadczyli Zbigniew Boniek czy Antonio Conte. Włoch przyjął niedawno ofertę pracy w Interze, a Polak znalazł miejsce na liście sław AS Romy czyli klubu, który jest, mówiąc delikatnie, niezbyt mile widziany w Turynie. Obaj mają w tym momencie status persony non grata.
Ostatni klub Buffona, PSG, zaoferował mu wcześniej propozycję przedłużenia umowy, ale sam zainteresowany nie miał chęci do przedłużenia swojego pobytu we Francji. Ta decyzja ruszyła lawinę klubów zainteresowanych usługami 41-letniego bramkarza, bo w mediach przewinęły się nazwy takich zespołów, jak: Parma, Brescia, Atalanta, FC Porto, a nawet Leeds United, chociaż ten ostatni zespół raczej od razu można było wsadzić między bajki.
#Buonanotte con tutte le news e le trattative della giornata di #calciomercato ⬇https://t.co/2CNsfk2d5S
— Gianluca Di Marzio (@DiMarzio) 25 czerwca 2019