
"Grałem dla najgorszego Milanu w historii"
Były napastnik Milanu, Carlos Bacca, w jednym z wywiadów przyznał, że grał dla najgorszego Milanu w historii klubu.
Bacca trafił do klubu z San Siro w czerwcu 2015 roku, kiedy mówiło się, że klub obejmie tajski inwestor Bee Taechaubol. Wówczas Silvio Berlusconi z własnej kieszeni wydał prawie 100 milionów euro na transfery, licząc, że Taj odda mu co do centa. Tak się nie stało, a Milan pod wodzą Sinisy Mihajolica finiszował na siódmym miejscu, a Bacca był najlepszym strzelcem klubu. W sezonie 2016/2017 zdecydowanie spuścił z tonu i nie błyszczał już tak, jak w zeszłym sezonie. Mimo to, udało mu się zdobyć więcej niż dziesięć bramek w sezonie.
Lata spędzone w Milanie były dla mnie satysfakcjonujące pod względem osobistym. Osiągnąłem zakładane sobie cele. Mogło pójść lepiej, ale to wymagałoby pomocy ze strony dyrektorów i zespołu
Grałem dla najgorszego Milanu w historii. Po 30 latach prezydent Silvio Berlusconi chciał sprzedać klub, a później miałem inną wizję przyszłości niż trener Montella i nowi właściciele. Mimo to odszedłem z uniesioną głową, ponieważ Milan gra w europejskich pucharach i przyczyniłem się do tego. Jestem szczęśliwy, że wrócili do Europy, to był mój cel, kiedy odchodziłem z Sevilli.
Zadajmy sobie pytanie. Czy Bacca grał w najgorszym Milanie w historii? Otóż, nie! Powinien się cieszyć, że nie grał w sezonach 2013/2014 oraz 2014/2015. Wówczas rossoneri kompromitowali się na całej linii, zajmując odpowiednio ósme oraz dziesiąte miejsce na zakończenie rozgrywek Serie A. Tak więc, Panie Carlos, niestety nie grał Pan w najgorszym Milanie w historii. Może gdyby grał w tych latach, nie gadałby takich głupot.