
Beniaminek idzie po Schürrlego
Niesamowita jest kariera Andre Schürrlego, który zanotował regres taki, jak stąd do Lublina (daleko mam do Lublina). Jeszcze nie tak dawno Niemiec notował asystę w finale Mistrzostw Świata, dzięki której jego reprezentacja została najlepszą drużyną globu, a teraz może trafić do beniaminka niemieckiej Bundesligi ze Stuttgartu. I najśmieszniejsze jest to, że fani VfB nie mogą być pewni, czy nowy skrzydłowy byłby ewentualnym wzmocnieniem.
Schürrle ma teraz 27 lat, ale od 2013 roku jego kariera nie ruszyła do przodu. Wtedy to opuścił ojczyznę i przeszedł do Chelsea, ale pograł tam tylko przez 1,5 roku, gdzie mimo pojawienia się na boisku 65 razy był typowym zmiennikiem, bowiem przegrywał rywalizację z Willianem i Hazardem. W środku tej przygody przytrafił się wspomniany Mundial, wszyscy pamiętamy gola Mario Götzego, do którego dogrywał nie kto inny, jak właśnie Schürrle. Gdy w sezonie 2014/15 londyńczycy pod wodzą Mourinho zmierzali po mistrzostwo, człowiek odkryty przez Mainz zmienił klubowe barwy i w trakcie sezonu, zimą, za rekordową w jego przypadku sumę 32 mln euro, odszedł do Wolfsburga, gdzie przez 1,5 roku wielkiej furory nie zrobił. Owszem, w kampanii ligowej 15/16 miał bezpośredni udział przy 14 bramkach, ale były to raczej przebłyski i nikt nie mówił o Schürrle-kocurze, jakim był za czasów gry w Leverkusen. Dlatego trochę zdziwił wszystkich fakt, że latem zeszłego roku sięgnęła po niego Borussia Dortmund, która wyłożyła na stół aż 30 mln euro. O przygodzie na Signal Iduna Park Niemiec wolałby pewnie zapomnieć, bo przeplatany dłuższymi lub krótszymi urazami pobyt nie należy, delikatnie rzecz ujmując, do udanych. Bardzo delikatnie rzecz ujmując.
Dyspozycja i pozycja Schürrlego w niemieckiej piłce idzie więc wyraźnie w dół, chociaż paradoksalnie sam zawodnik ciągle występuje w bardzo dobrych klubach (grał w Wolfsburgu za czasów De Bruyne). Przechodząc jednak do sedna, może się to zmienić już za kilka/ kilkanaście dni, ponieważ Transfermarkt twierdzi, że Stuttgart chętnie widziałby w swoich szeregach 27-latka. Niemieckie źródło podaje, że trwają zaawansowane negocjacje, ale nie wiadomo czy chodzi o transfer definitywny, czy wypożyczenie. Wydaje się, że ta pierwsza opcja jest mało prawdopodobna, bo wątpliwe jest, żeby Dortmund oddał Schürrlego za jakieś marne kilka milionów euro. Co na temat tej sytuacji powiedział CEO Borussii, Hans-Joachim Watzke?
Słyszałem tylko tyle, że jego agent uważa, że Andre potrzebuje więcej gry. Jeśli piłkarz chce desperacko odejść, to przedyskutujemy tę sprawę wraz z jego agentem.
Ściągnięcie Schürrlego przez VfB byłoby trochę jak wzięcie kota w worku, bo nie wiadomo, czego po Niemcu można się spodziewać. Czy odpali? Czy zawiedzie? I czy odnajdzie się w systemie 3 - 4 - 3 preferowanym przez trenera Wolfa? Jedno jest pewne: w Borussii nikt nie będzie za nim tęsknił. W trwających rozgrywkach 27-latka więcej nie ma, niż jest, a gdy już pojawia się na boisku, to większość osób wolałaby, żeby jednak z niego zszedł.
Mignęło mi to jeszcze przed pierwszą gwiazdką. W sumie dalej nie wiem, co sądzić. Nazwisko poziomem przewyższa obecny poziom klubu, ale z formą u niego jak z Terodde w 1.BL. Oby było tanio jak za Gomeza.
— Arek Zbróg (@arek_zbrog) 24 grudnia 2017
Frohe Weihnachten!