
Liverpool chce Keitę już zimą! A kibicuje im śmieszek-dyrektor z Schalke...
Jak pewnie wszyscy wiecie, albo powinniście wiedzieć, Liverpool przyklepał sobie transfer Naby'ego Keity z RB Lipska, dzięki czemu Gwinejczyk latem trafi na Anfield za 75 mln euro. Niezła sumka, długoterminowe działanie, dobre planowanie - widać, że Niemiec ich trenuje. Teraz jednak zaczęły pojawiać się plotki, mówiące o tym, że The Reds chcieliby przyspieszyć transfer zwrotnego pomocnika i zgarnąć go do siebie już teraz, co bardzo na rękę byłoby... dyrektorowi sportowemu Schalke, Christianowi Heidelowi!
Coutinho w końcu dopiął swego i opuścił Liverpool na rzecz Barcelony, o czym bankowo każdy czytający te słowa już słyszał. W takiej sytuacji fajnie byłoby sprowadzić kogoś w zamian, no bo jednak walka na kilku frontach się toczy, a Brazylijczyk był jednak bardzo istotnym elementem układanki Jürgena Kloppa, mimo że już latem strzelał fochy w związku z transferem do Barcy. Coś tam gadało się o Riyadzie Mahrezie, już miał niby przechodzić testy medyczne, ale póki co żadnej oficjalki nikt nigdzie nie podał. Kibice LFC chcieliby też Thomasa Lemara, ale jeśli już to większe szanse na taką transakcję będą mieli latem. Co by tu teraz zrobić w takiej sytuacji...
Zaczęły pojawiać się więc plotki mówiące o tym, że The Reds mieliby ściągnąć przyklepanego Naby'ego Keitę już teraz, w styczniu, ale musieliby w związku z tym dopłacić Lipskowi jakieś 15-20 mln euro. Oczywiście RB nie jest skłonne do tego typu rozwiązania. 22-latek to ich kluczowa postać i jedna z gwiazd Bundesligi, sezon jest w samym środku, więc utrata swojego najlepszego pomocnika byłaby mniej więcej jak amputacja jednej z nóg tępą siekierą. Czy tak się stanie, czy nie? Nie wiem, zobaczymy, Niemcy stanowczo zaprzeczają, ale wszystko się może zdarzyć, jak to mawia klasyk. Ku takiej wersji skłaniałby się koleś niemający z tym transferem zupełnie nic wspólnego, a mianowicie wspomniany Christian Heidel z Schalke.
Zadzwonię do Kloppa i powiem mu, że powinien jak najszybciej udać się do Lipska i wziąć ze sobą Keitę.
Co dyrektor sportowy klubu z Gelsenkirchen ma do tego? Teoretycznie nic, ale praktycznie... w sobotę Schalke będzie mierzyło się na wyjeździe z Lipskiem, a Keita to, jak wspomniałem, kluczowy piłkarz RB... Gdyby tak Klopp wziął i go zgarnął, wówczas w środku pola Byków pojawiłaby się wyrwa wielkości Radomia... Taki to cwaniak i śmieszek z tego Heidela...
My na Footrollu też jesteśmy śmieszkami, dlatego do tego artykułu dodaliśmy zdjęcie Keity jeszcze w barwach Salzburga. Większość z Was i tak pewnie by tego nie zauważyła, nie?