
OFICJALNIE: Kompany ściąga do Anderlechtu kumpla z reprezentacji
Jeśli jest wśród Was osoba, która przespała trwające lato, to z obowiązku przypominam o tym, że grającym trenerem RSC Anderlechtu jest Vincent Kompany. Belg na razie dość przeciętnie rozpoczął swoją karierę trenerską, bo klub spod Brukseli w tym momencie nadal czeka na zwycięstwo w lidze i zajmuje odległe jedenaste miejsce. Stoper Anderlechtu korzysta z trwającego okienka transferowego i wielokrotny mistrz Belgii zdecydował się na wypożyczenie Nacera Chadliego.
Trzeba przyznać, że Vincent Kompany podjął dość odważną decyzję ściągając do siebie piłkarza, który poprzedni sezon może, na dobrą sprawę, spisać na straty. Belgijski skrzydłowy po sezonie 2017/2018 wyjechał z Anglii i wzmocnił klub Kamila Glika, AS Monaco. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że ten ruch ma sens - do klubu z czołówki Ligue 1 trafiał reprezentant Belgii z ogromnym doświadczeniem zdobytym występami w Tottenhamie czy West Bromwich Albion. Jak dobrze pamiętamy tamten sezon był katastrofalny dla drużyny z Księstwa Monako i pomocnik idealnie wpisał się w marazm towarzyszący niedawnemu mistrzowi Francji.
Być może zbawienny okaże się powrót do ojczyzny i to do klubu, gdzie spotka kilka znajomych twarzy z występów dla reprezentacji. Duet Vincent Kompany/Nacer Chadli przez wiele lat był filarem reprezentacji Belgii, która poprzednie lato zakończyła na trzecim miejscu mistrzostw świata rozgrywanych na boiskach w Rosji. Epizody w belgijskiej reprezentacji mieli również Sven Kums oraz Zakaria Bakkali. 30-letni Chadli jest już ósmym wzmocnieniem Anderlechtu i niektóre ruchy są naprawdę interesujące. Na przeprowadzce do Belgii zdecydowali się m.in.: Samir Nasri (Francuz wraca do gry po długiej dyskwalifikacji), Philippe Sandler (rok temu kupiony przez Manchester City, więc Kompany miał czas, by podpatrzeć go podczas treningów) oraz Michel Vlap (drugi najdroższy piłkarz w historii klubu).
Interesujące wieści dochodzą do nas również w kontekście skompletowania sztabu szkoleniowego. Jak podaje Mariusz Moński, człowiek najlepiej zorientowany w piłce Beneluksu, Vincent Kompany chciał współpracować z naszym, dawnym kompanem z Ekstraklasy, Albańczykiem Besnikiem Hasim. Jak widać do stolicy Belgii nie dotarła fatalna opinia o Hasim, która została wyrobiona w naszym kraju po kilkumiesięcznym epizodzie w Legii Warszawa.
Découvrez ici les toutes premières images de @NChadli au #RSCA
— RSC Anderlecht (@rscanderlecht) August 11, 2019
Bekijk hier de eerste beelden van Nacer Chadli bij RSCA 👍 #COYM pic.twitter.com/AnLs0V1Erq
Kompany chciał by Hasi pracował razem z nim w nowym projekcie. A mógł popytać w Polsce, to by mu powiedzieli "fachowcy" że to słaby trener. Nic a nic się nie zna na piłce Vincent 😂😉 https://t.co/2nlHynBBoP
— Mariusz Moński (@M_Monski) August 10, 2019