
Victor Moses na wylocie z Chelsea
28-latek zdecydowanie nie może zaliczyć tego sezonu do udanych. Maurizio Sarri nie widzi go w swoim składzie. W Premier League do tej pory pojawił się na murawie jedynie na 26 mint. To zdecydowanie za mało, jak na piłkarza, który w poprzedniej kampanii był regularnie wystawiany w pierwszym składzie. Tak drastyczny spadek jego pozycji w zespole, zmusił go do szukania nowego pracodawcy. Zainteresowanie Nigeryjczykiem wyraziło Crystal Palace.
Jeśli Moses zdecydowałby się na przejście, byłby to jego wielki powrót Selhurst Park po ośmiu latach. Tutaj rozpoczął on swoją piłkarską przygodę i został przeniesiony z drużyny młodzieżowej do pierwszego zespołu. Crystal Palace grało wtedy w Championship i to tutaj poznawał uroki angielskiej piłki. Na Wyspach Brytyjskich zadomowił się na dobre, a dla Chelsea ma rozegranych ponad 100 spotkań. Na jego nieszczęście, nie wpisuje się on w koncepcję byłego szkoleniowca Napoli i zarząd jest gotowy na sprzedaż 28-latka. Spadek jego pozycji w drużynie, wynika ze zmiany formacji, w stosunku do tej, którą preferował Antonio Conte. Sarri gra czwórką obrońców z tyłu, dlatego brakuje na boisku miejsca dla Nigeryjczyka. Do transakcji miałoby dojść w styczniu, a jej kwota to 12 milionów funtów. Wolverhampton oraz West Ham również wyraziły zainteresowanie prawym napastnikiem, jednak ze względu na jego przeszłość, najbliżej mu do Crystal Palace. Moses ma kontrakt ważny do 2021 roku.
Jedynie odejście Sarriego mogłoby spowodować, że Nigeryjczyk wróciłby do wyjściowej jedenastki. Na to jednak się nie zanosi. Transfer do Crystal Palace umożliwiłby mu powrót do regularnych występów na boiskach Premier League. Tak solidny zawodnik przyda się ekipie z Londynu, bowiem na wiosnę czeka ich walka o utrzymanie (na ten moment mają trzy punkty przewagi nad Burnley, które jest w strefie spadkowej).