
Kalidou Koulibaly nie dla Manchesteru United
José Mourinho rozpaczliwie szuka wzmocnień, aby poprawić fatalną sytuację “Czerwonych Diabłów”. Siódme miejsce w ligowej tabeli doskonale odzwierciedla kryzys, jaki nastał w ekipie dowodzonej przez Portugalczyka. Jako cel obrał sobie senegalskiego defensora. Przedstawiono już nawet ofertę w wysokości 91 milionów funtów. Zarząd Napoli natychmiast jednak odrzucił tę propozycję.
Koulibaly to bez wątpienia najlepszy obrońca ekipy z Neapolu. 1, 87 m wzrostu i niebywała siła sprawiają, że pojedynki z nim wygrywają tylko nieliczni piłkarze Serie A. Carlo Ancelotti przychodząc do Włoch chciał mieć pewność, że ten defensor będzie do jego dyspozycji. Jest ważnym elementem jego układanki i odejście tak ważnego zawodnika, odbiłoby się na formie zespołu. Napoli nie zamierza zatem oddawać tego piłkarza, bowiem w tym sezonie chcą jeszcze osiągnąć coś znaczącego. Ponadto we wrześniu Koulibaly podpisał nowy kontrakt, obowiązujący do 30 czerwca 2023, co również wpłynęło na tak szybkie odrzucenie oferty Manchesteru United.
Portugalskiemu szkoleniowcowi kończą się powoli możliwości na naprawę defensywy swojej drużyny w zimowym okienku transferowym. Mourinho ma wyjątkowego pecha, co do pozyskiwania nowych obrońców, bowiem już latem próbował zakupić Harry’ego Maguire'a i Toby'ego Alderweirelda. Defensywa, a właściwie jej brak to obecnie największy problem Manchesteru United. Eric Bailly w obecnej kampanii przebywał na murawie niecałe 200 minut. Chris Smalling planuje opuścić Manchester latem, bo właśnie wtedy kończy mu się kontrakt. Marcos Rojo ma trafić do Wolverhampton, z kolei Matteo Darmian jest bliski powrotu do Serie A. W tej sytuacji Mourinho pozostanie narzekanie na swoją linię obrony i obwinianie swoich defensorów za poniesione porażki, tak jak robił to do tej pory.
Koulibaly jest w tym sezonie jednym z najbardziej zapracowanych piłkarzy w Europie, bowiem rozegrał wszystkie dotychczasowe spotkania swojego klubu w pełnym wymiarze czasowym. Dzięki jego zaangażowaniu, ekipa z Neapolu straciła w tej kampanii jedynie 13 goli, co jest czwartym wynikiem w całej lidze. Jeśli doszłoby do porozumienia między stronami, to Senegalczyk stałby się najdroższym obrońcą w historii futbolu. Obecnie to miano nosi Virgil van Dijk, który kosztował Liverpool 75 milionów funtów.