Mar
08
2019
Skomentuj

''Riptorek'': ''Z e-sportem możemy wiązać przyszłość''

E-sport? Dla wielu Polaków jest to zupełnie nowe pojęcie, lecz zapewniam was, że już niebawem będzie o nim naprawdę głośno. Duża w tym zasługa Lotto Ekstraklasy, która po raz kolejny otworzyła się na coś nowego. Tym razem padło właśnie na futbol w wersji elektronicznej, czego następstwem będzie zbliżający się wielkimi krokami turniej Ekstraklasa Games, w którym wezmą udział wszystkie kluby występujące w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej. Tym samym Lotto Ekstraklasa dołącza do bardzo atrakcyjnego grona, w który skład wchodzą m.in. Premier League, Bundesliga czy MLS. O przyszłość e-sportu w Polsce, a także kilkoma równie ciekawymi rzeczami podzielił się z nami Kamil "Riptorek" Soszyński - jeden z najlepszych fifowców  w Polsce, a także zawodnik Jagiellonia Esports Team.

E-sport w porównaniu z innymi krajami wszedł do Polski stosunkowo niedawno. Widzisz przyszłość dla tej dziedziny w naszym kraju?

Oczywiście, że widzę, aczkolwiek mimo wszystko bardzo dużo zależy od klubów - żeby nie potraktowały e-ligi jako czegoś, co trzeba po prostu odbębnić i tyle. Jeśli będą zaangażowane w projekt i sięgną głębiej do kieszeni, a co za tym idzie po najlepszych zawodników w kraju i zakontraktują ich na dłużej niż tylko na czas turnieju. Wiadomo, że im słabszy gracz, tym niżej się ceni i nie będzie miał zbyt wiele do powiedzenia. Im lepszy natomiast, to analogicznie będzie chciał zdecydowanie więcej, ale mam nadzieje, że pójdzie to w dobra stronę. To znaczy, jeśli kluby zaczną w to inwestować i brać to na poważnie, to można stworzyć ciekawe projekty i akcje marketingowe, ale tak jak mówię, najpierw muszą sięgnąć do kieszeni na kontrakty dla graczy, bo bez tego ani rusz.
 

Siłę polskich klubów będziemy mogli podziwiać w zbliżający się wielkimi krokami Ekstraklasa Games, gdzie będziesz reprezentował barwy Jagiellonii Białystok. Jak to się stało, że trafiłeś w szeregi tak rozpoznawalnej marki?

W sumie nic wielkiego. Napisałem maila, w którym dowiedziałem się, że klub od jakiegoś czasu chciał się do mnie odezwać, ale do końca nie wiedział jak się za to zabrać. Z racji tego, że zbliża się Ekstraklasa Games, a Jagiellonia potrzebowała profesjonalnego gracza, wydarzenia nabrały rozpędu i teraz jestem tu, gdzie jestem. 
 

Białostoczanie mają naprawdę nieźle obsadzony skład. Ty i Robert „LisekHD” Liszka to czołówka polskich graczy. Czy według Ciebie macie szansę na triumf w tym turnieju?

Myślę, że tak, aczkolwiek dużo też zależy od eliminacji i tego, kto się do nas dostanie. Z tego, co wiem, to w eliminacjach do Jagiellonii zamierzają startować naprawdę dobrzy gracze, więc jestem dobrej myśli. Co do triumfu, uważam, że na pewno będziemy w najlepszej czwórce, a o dalszych losach zadecyduje dyspozycja dnia oraz to, komu bardziej dopisze szczęście.

Kilka drużyn ma w swoich szeregach równie ciekawych graczy, jak wy. Kto będzie waszym największym rywalem?

Moją topową czwórką na papierze są Jagiellonia, Pogoń, Arka i Legia więc postawie na nich. Tak naprawdę w każdej z wyżej wymienionych ekip jest bardzo mocna dwójka i z pewnością stać ich na serie zwycięstw.

Przechodząc do twojej osoby. Jak zaczęła się twoja przygoda z e-sportem?

Tak naprawdę zawsze byłem wielkim fanem piłki nożnej, jak i gier komputerowych, gdzie w większości wybijałem się ponad przeciętność - taki naturalny dryg. W pewnym momencie postanowiłem scalić obie pasje i zakupiłem FIFĘ 12. Zauważyłem, że idzie mi lepiej niż dobrze, więc spróbowałem grać w turniejach, w których spisywałem się lepiej z każdym kolejnym podejściem. Pierwszy strzał był w FIFIE 14, w której zdobyłem mistrzostwo Polski na platformie PC. Później szło mi gorzej aż w Fifie 17 wyszło Fut Champions, w której zauważyłem regularny postęp. Od gracza wbijającego rangę Gold 1 aż do Elite 3. Tak naprawdę w 3 miesiące zacząłem wbijać regularnie Elite 1. Mój poziom stale rósł aż do dziś, gdzie tak naprawdę żyję z grania.

Dlaczego akurat piłka nożna w wersji elektronicznej, a nie tej realistycznej?

Bo w życiu coś nie wyszło.

W domu nie mieli Ci za złe, że tyle czasu spędzasz przed konsolą?

Na początku tak, ale gdy zaczęły się pojawiać pieniądze i wyjazdy na zagraniczne turnieje, to sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Teraz to rodzice są moimi największymi fanami.

Dla wielu są to godziny przesiedziane przed ekranem z padem w ręku, a dla Ciebie?

To zależy, czasem jest to zabawa, a czasami ostre treningi. Trzeba znaleźć zloty środek.

Czyli można to powoli traktować jako zawód, a nie tylko zainteresowanie?

Jak najbardziej.

Obecnie jesteś uznawany, za jednego z najlepszych w kraju. Jak w ogóle do tego doszedłeś?

Przede wszystkim dzięki ciężkiej pracy i nieustępliwości. Duża w tym również zasługa ciągle zauważalnego progresu, co dość mocno mnie napędzało i krok po kroku stawałem się coraz lepszy. Obecnie jestem tu, gdzie jestem, ale ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałem.

Ile godzin dziennie poświęcasz na grę w FiFĘ?

Tutaj zależy od okresu w roku i chęci. Czasami nie gram w ogóle, ale są też dni, w których siedzę przed konsolą po 12 godzin. Zależy to raczej od moich planów. Staram się nie uzależniać wszystkiego od ligi weekendowej, a ligę weekendową od planów i gram, jeśli mam czas. Aczkolwiek nie zdarzyło się jeszcze, żebym w tej FIFIE nie dograł Fut Champions do końca. W trakcie tygodnia natomiast, kiedy nie ma ligi weekendowej staram się skupiać na sparingach z innymi pro-playerami, aby zdobywać kolejne umiejętności.

Można to nazwać treningami?

To jest akurat bardzo ciekawe pytanie i nie wiem, czy wiele osób się ze mną zgodzi, ale moim zdaniem są w grze schematy, które trzeba wytrenować. Na przykład precyzyjne wykończenie, dochodzenie do pozycji strzeleckich, świadomość, z jakiej pozycji można uderzyć, a z jakiej lepiej nie, prawdopodobieństwo dojścia danego podania, ale mimo wszystko dużo takich niekonwencjonalnych zagrań „na fantazji”, które zaskakują rywala i pozwalają zdobyć bramkę. Podobnie jest, także z ruszaniem bramkarzem - kwestia tylko i wyłącznie wyczucia rywala.

Świat zmierza w tym kierunku, gdzie coraz więcej młodych ludzi spotyka się przed ekranem, a nie na boisku. Masz jakąś radę, aby początkujący gracze stali się tacy, jak ty?

Ciężko mi wybrać jedną konkretną, ale na pierwszym miejscu przede wszystkim pewność siebie. Spotykam się z ludźmi, którzy podczas starcia ze mną od razu mówią, że jeśli dostaną mniej niż 6 goli to będą zadowoleni - co z automatu ustawia ich nastawienie na takie, żeby jak najmniej przegrać, co moim zdaniem jest totalnie bez sensu... Drugą radą jest, aby stawiać sobie realne cele. Jak w pierwszy tydzień wbijam Gold 3, to daje sobie 3 tygodnie na wbicie Gold 2 i tak dalej.. Trzecią jest chyba podglądanie pro playerów. Wyciągać z ich gry jak najwięcej i starać się przekładać najlepsze zagrania prezentowane przez nich do swojej gry.

Jak wiadomo, twoim kolegom z murawy nie idzie najlepiej. A jak wy sobie radzicie w turniejach międzynarodowych?

Myślę, że nieco lepiej, ale też nie jest to coś, z czego możemy być dumni. Największym sukcesem Polskich zawodników w ostatnich latach jest awans Damie'go na FIFA eWorld Cup w zeszłym roku. Poza tym naszym najlepszym wynikiem, jeśli chodzi o Polaków w oficjalnych turniejach od EA to zajęcie miejsca w czołowej ósemce na świecie. Był również turniej Gfinity Elite Series, gdzie graliśmy w systemie 2 na 2 i przy bardzo mocnej obsadzie turnieju drużyna ze mną w dwuosobowym zespole (Method.GG) przegrała z Romą Fnatic (w tej drużynie grał Damie) w finale stosunkiem 1:2 w bo3.

Ale możemy stwierdzić, że Polska jest w tej dziedzinie na pozycji, z której powinniśmy być dumni czy bardziej znajdujemy się w takiej typowej czarnej dziurze i jeśli coś nam wyjdzie to przypadek, a nie umiejętności ?

Co do czarnej dziury to na pewno nie. Są gracze, których stać na bardzo dobre wyniki na turniejach międzynarodowych, ale uważam, że jest wciąż wiele do poprawy, więc moje zdanie jest gdzieś pośrodku. W skrócie ani nie jest bardzo źle, ani też jakoś super dobrze.

Obecnie najlepiej rozwinięte sekcje e-sportowe mają zespoły z zachodu. Widzisz jakąkolwiek szansę dla Polski? Ma szansę dorównać reszcie Europie?

Pod względem e-sportowym może tak, finansowym już nie. Moim zdaniem najlepiej rozbudowaną ligą jest obecnie niemiecka, co przekłada się też na liczbę graczy podczas międzynarodowych turniejów. Podczas gdy my cieszyliśmy się z trzech reprezentantów na Fut Champions Cupie, Niemcy w tym samym czasie mieli ich ogólnie 27, na 128 możliwych miejsc. Żeby coś takiego miało miejsce, to kluby musiałyby sięgnąć do kieszeni i zezwolić graczom na to, żeby ich jedynym obowiązkiem było doskonalenie swoich umiejętności. Jeśli chodzi o finanse, żebyśmy mogli zarabiać tyle, co zawodnicy grający dla klubów z m.in. Bundesligi, to kluby ekstraklasy musiałyby dorównać im finansowo, na co się raczej nie zapowiada. Ponadto zawodnicy z zachodu mają sporą przewagę już od samego startu gry. Wydają tysiące euro na fifa pointsy, co z tym idzie, od samego początku grają najlepszymi kartami w grze, co również ma wpływ na wyniki.

Każdy zawodowy gracz ma swoje marzenie. Jakie w takim razie jest twoje?

Zostać mistrzem świata w grę FIFA - im będę bliżej osiągnięcia tego celu, tym będę bardziej spełniony jako gracz.

Kończąc już. Czego mogę ci życzyć? Jak najmniejszej ilości „wylewów” w obronie, czy może szczęścia w paczkach?

Wszystkiego po trochu.

Komentarze1
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]

Video
10
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]