Lis
18
2020
Skomentuj

Mamy 2020 rok, a Wisła Kraków wciąż strzela sobie wizerunkowe samobóje

Wydawało się, że po najbardziej burzliwym okresie w swojej historii, Wisła Kraków w końcu wypłynęła na spokojne wody. Sytuacja finansowa została w miarę uporządkowana, udało się uratować Ekstraklasę, a do Krakowa zaczęli trafiać coraz lepsi piłkarze (nie dotyczy Beqiraja). Niestety dla fanów Wisły - na ich klub prawdopodobnie została rzucona jakaś klątwa, która sprawia, że zbyt długo sielankowo być nie może. Tym razem chodzi o "przedłużenie" kontraktu z Aleksandrem Buksą i pokraczne próby tłumaczenia się przez klub.


Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!

MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. 



Cofnijmy się do sierpnia tego roku - w końcu po wielu miesiącach negocjacji udało się przedłużyć kontrakt z największą wiślacką perełką, czyli właśnie Aleksandrem Buksą. W pewnym momencie wydawało się, że o podpisanie nowej umowy będzie bardzo trudno, ponieważ według informacji przekazywanych przez współwłaścicieli, rozmowy stanęły w martwym punkcie z powodu nierozważnej taktyki negocjacyjnej byłego prezesa Piotra Obidzińskiego. Finalnie jednak ogłoszono sukces - Buksa podpisał  umowę, która miała obowiązywać do czerwca 2023. Tak się przynajmniej wtedy wydawało...

Wczoraj jednak Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl odpalił prawdziwą bombę - poinformował, że Buksa... wcale nie podpisał umowy do 2023 roku, ale zaledwie do końca tego sezonu, a wspomniany 2023, to zaledwie umowa na słowo. Biorąc pod uwagę pomyłkę redaktora w związku z definitywnym transferem do Wisły Alona Turgemana, wiślacka społeczność przyjęła te rewelacje z rezerwą. Niestety najgorszy scenariusz się ziścił - rzeczywiście Buksa podpisał umowę zaledwie do końca sezonu 2020/2021  czym poinformowała oficjalna strona klubu, dodając, że z przyczyn formalnych młodzieżowiec podpisze dłuższy kontrakt dopiero w styczniu. No i właśnie...


Raczej każdy się zgodzi, że to skandaliczny brak profesjonalizmu ze strony klubu. W momencie podpisania kontraktu przez Buksę zrobiono wokół daty 2023 całą szopkę - napastnik pozował z koszulką z numerem 2023, na Instagramie również zamieścił hasztag z tym numerem. A tu okazuje się, że to tylko... umowa na słowo. Mówiąc krótko - kibice z pełną premedytacją zostali po prostu oszukani. W jakim celu? To raczej oczywiste. Gdyby klub po całej sadze podpisania nowego kontraktu z Buksą ogłosił, że napastnik owszem, przedłużył umowę, ale zaledwie o pół roku (wcześniejsza umowa obowiązywała do grudnia 2020), to kibice byliby wkurzeni. Zatem ten zabieg, który wykonał klub w sierpniu, jest niczym innym, jak tylko ucieczką przed krytyką, czyli po prostu zwykłym tchórzostwem. A to jest coś, czym kibice brzydzą się zdecydowanie bardziej niż nieudolnością negocjacyjną.



Oczywiście dla Wisły to wszystko może mieć zdecydowanie gorszy finał, niż tylko wizerunkowa wtopa. Ostatnio ogłoszono, że nowym menadżerem zawodnika został słynny Pini Zahavi, a jak wiadomo, on na nic z klubem się nie umawiał. Agenta Roberta Lewandowskiego raczej nie interesują ustne ustalenia, przy których go nie było - on ma do wykonania inne zadanie, czyli znaleźć młodemu napastnikowi nowy klub, w którym mógłby rozwijać swój potencjał. I tu właśnie dochodzimy do głównego problemu - według informacji Włodarczyka, jednym z warunków ustnej umowy było to, że Buksa miał w tym sezonie dostawać więcej czasu na boisku, niż w poprzednim. A jak to wygląda w rzeczywistości? Zaledwie 109 minut po dziewięciu kolejkach. Oczywiście należy pamiętać o tym, że zawodnik miał pauzę spowodowaną COVID-em, jednak nie zmienia to faktu, że obecnie w hierarchii napastników jest numerem trzy, za Felicio Brown-Forbesem i Fatosem Beqirajem. Ten fakt może mieć gigantyczny wpływ na to, co się wydarzy w styczniu. Scenariusz optymistyczny: Buksa dotrzymuje słowa i ze względu na  sentyment do Wisły podpisuje nową umowę, żeby klub mógł na nim zarobić. Scenariusz pesymistyczny: Buksa niczego nie podpisuje, bo Pini Zahavi znajduje mu klub, gdzie dostanie gigantyczną kwotę za podpis, a stronnictwo zawodnika mówi, że to klub nie wywiązał się z ustaleń, ponieważ mało grał. I niestety obawiam się, że scenariusz numer dwa jest bardzo realny...

Trzeba wspomnieć, że to nie pierwszy raz, kiedy Wisła Kraków strzela sobie wizerunkowo w stopę. Mam na myśli oczywiście sprawę Marcina Grabowskiego, który w lutym poszedł ogrywać się na pół roku do Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. Efekty były świetne - młodzieżowiec stał się wyróżniającym lewym obrońcą I ligi, wiec wydawało się, że w końcu wiślakom udało się ograć zawodnika na wypożyczeniu. Nic z tego - Grabowski miał kontrakt do czerwca 2020 z opcją przedłużenia o rok. Jak się okazało, wiślacy... nie zdążyli na czas przedłużyć z nim umowy, przez co zawodnik jako wolny zawodnik podpisał umowę z Termalicą.

Jednak nie to najbardziej denerwuje fana Wisły. Przede wszystkim irytuje brak jakiejkolwiek refleksji ze strony sterników - panowie Jażdżyński oraz Królewski zamiast przyznać się do winy, powiedzieć "przepraszam", walczą z całym światem na Twitterze niemiłosiernie odwracając kota ogonem, pisząc o komuchach, lewakach i PISowcach. Panowie, nie tędy droga. Nikt rozumny nie podważa Waszego zaangażowania w klub i poświęcenia na wielu poziomach, na które się zdobyliście w trakcie ostatnich dwóch lat. Jednak jak się popełnia błędy, a takim było oszukani kibiców, należy po prostu przeprosić. A najlepiej przeprosić i zrobić wszystko, żeby Olek w Krakowie jednak został trochę dłużej, bo inaczej atmosfera będzie bardzo nieprzyjemna.

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]

Video
10
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]